Oglądasz posty znalezione dla frazy: warszawscy gangsterzy





Temat: ale gangsterzy
ale gangsterzy
Ciekawy jestem czy to siedleccy gangsterzy czy przyjezdni?Za KRP
"Napad na stację gazową w Siedlcach.
[2005-12-22 12:23:25]
Wieczorem 21 grudnia w Siedlcach doszło do napadu na stację gazową znajdującą
się na ulicy Warszawskiej. Trzech mężczyzn w wieku od 26 do 28 lat grożąc
użyciem niebezpiecznych przedmiotów skradło 3 tysiące złotych oraz dwa
telefony komórkowe po czym odjechało w kierunku centrum miasta.
Ucieczka okazała się jednak mało skuteczna, bowiem już kilka minut później
policja została poinformowana o wypadku samochodu marki Łada, który uderzył w
słup energetyczny na ulicy Północnej. Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce
okazało się, że wypadkowi ulegli sprawcy napadu.
Jak poinformowała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach Beata
Borkowska, jeden ze sprawców napadu odniósł obrażenia ciała i przebywa w
szpitalu pod ścisłym nadzorem policjantów. Drugi, który nie uległ żadnym
obrażeniom został osadzony w policyjnym areszcie. Trwają poszukiwania
trzeciego uczestnika napadu."




Temat: Polska na poziomie Chicago z lat dwudziestych...
Polska na poziomie Chicago z lat dwudziestych...
Groźny przestępca oczyszczony z zarzutów
Polsat 19:56
Warszawskiej prokuraturze nie udało się doprowadzić do skazania jednego z
najgroźniejszych warszawskich gangsterów Andrzeja P. - pseudonim "Salaput".
Proces przed sądem rejonowym w Wołominie wykazał bezradność prokuratury wobec
solidarności przestępców i świadków, którzy na sali rozpraw zmieniali
zeznania składane w śledztwie i oczyścili „Salaputa” ze wszystkich zarzutów.
Wielokrotny recydywista jest więc na wolności.






Temat: Beksińskiego zabili dla pieniędzy dwaj nastolat...
polska zaradność
To chyba jedyny post tutaj, z którym się w pełni zgadzam (no, może jeszcze
Jotembi). Odstrasza nie kara, a jej nieuchronność. Gdyby tym gnojkom przyszło do
głowy, że w dwa dni pójdą siedzieć do końca życia, Beksiński wciąż byłby wśród nas.
I to prawda, że brakuje nam etosu uczciwości. Polskim bohaterem jest cwaniaczek,
ktoś, kto potrafi załatwić, skręcić albo wykołować, ale nie zrobić, zapracować
czy uczciwie zarobić. W tej chwili wzorzec kulturowy to warszawski gangster w
wykonaniu Pazury. Nie ma co się dziwić, że nastolatek nie szuka innego
rozwiązania na zdobycie pieniędzy, tylko łapie za nóż.
Tak przy okazji i może lekko nie na temat. Moja żona, która Polką nie jest w
ankiecie o Polakach jako dominującą cechę zakreśliła niezaradność. Jak to - my,
znani na całym świecie kombinatorzy, niezaradni? Któż lepiej niż my potrafi
naprawić zepsute radio drutem, wyszukać na szrocie zestaw łysych opon do naszego
n-letniego opla sprowadzonego z Niemiec na lawecie czy przefiltrować denaturat
przez bochenek chleba? Możemy być z siebie dumni, jesteśmy zaradni jak cholera.
I te chłopaczki też - wykombinowali sobie bardzo łatwy sposób na resztę życia, w
ciupie.



Temat: Cała młodzież chciała, ale jak chciała!
Powstanie Warszawskie 1944 roku było polityczną koniecznością.Powstanie
Warszawskie w roku 2004 jest polityczną koniecznością. Nigdy w historii Polska
nie miała większego wroga od tego ,który już od 15 lat niszczy i okrada cały
naród polski.Gdyby apel poległych powstańców warszawskich mógł się
zmaterializować powstanie warszawskie już by dzisiaj trwało.Czy "warszawskie
dzieci" szły do boju za "grupę trzymającą władzę",za hochsztaplerów,mafijnych
przestępców i gangsterów rządzących Polską???
POWSTANIE WARSZAWSKIE i OGÓLNONARODOWE jest dzisiaj polityczą
koniecznością!!!




Temat: Szanowna sędzina Piwnik ma kłopotyza SE:
za SE:

Piwnik odpowie przed prokuratorem!

Sędzie Barbara Piwnik (49 l.) i Hanna Pawlak staną przed krakowskimi
prokuratorami, którzy zbadają, czy nie popełniły przestępstw - to efekt
publikacji "Super Expressu" o dramacie przesłuchiwanych przez sędzie świadków i
zmienianych protokołach przesłuchań.

- Przekazaliśmy doniesienia o popełnieniu przestępstw do krakowskiej
Prokuratury Apelacyjnej - mówi rzecznik Prokuratury Krajowej Małgorzata Wilkosz-
Śliwa.

- Wasze informacje były prawdziwe. Sędzie popełniły przestępstwo. Przesłuchując
świadków przez wiele godzin, bez przerw, doprowadziły jedną z nich do
poronienia - mówi autor jednego z doniesień Krzysztof Orszagh, prezes
Stowarzyszenia Przeciw Zbrodni. Przypomnijmy, że w artykułach odsłanialiśmy
szokujące kulisy działalności sędzi Piwnik i Pawlak. Podczas procesu gangsterów
podejrzanych o podkładanie ładunków i morderstwa tak przesłuchiwały świadków
ich zbrodni, że mdleli. Ujawniliśmy, że protokoły tworzone podczas rozpraw nie
oddają rzeczywistości, a pomyłki działają na korzyść gangsterów.

Sędzia Piwnik na nasze artykuły odpowiedziała donosem na warszawskich
prokuratorów. Twierdzi, że to oni inspirowali nasze teksty. Wydziałem XVII
warszawskiego Sądu Okręgowego, w którym pracują Piwnik i Pawlak, interesuje się
policja. - Ławnik z tego wydziału tydzień temu trafił do aresztu pod zarzutem
korupcji. Załatwiał korzystne wyroki za pieniądze od mafiosów. Pośredniczył
między gangsterami a sędziami tego wydziału... - mówi oficer Komendy Głównej
Policji.

Warszawa | Robert Zieliński



Temat: pomocy
Gangsterzy i filantropi
Nowela II. Anastazy Kowalski, pechowy laborant, zostaje zwolniony z
pracy. Załamany, wstępuje do baru. W roztargnieniu wkłada do
kieliszka z wódką alkoholomierz. Zostaje wzięty za inspektora i
przekupiony łapówką. Od tej chwili codziennie odwiedza warszawskie
restauracje, a widok jego alkoholomierza budzi postrach ajentów.
Pieniądze brane od restauratorów zapewniają Anastazemu i jego
rodzinie dostatnie życie. Ustawiczne picie wódki rujnuje mu zdrowie.
Zaczyna więc chodzić po barach z wagą, na której ostentacyjnie waży
serwowane mu porcje. Ajenci dochodzą jednak do wniosku, że
działalność Anastazego jest bardzo kosztowna. Po wspólnej naradzie
gwałtownie podnoszą poziom usług gastronomicznych. Stołeczne
restauracje stają się teraz wzorem dla Europy. Tajemniczy inspektor
nie jest już straszny, zostaje zdemaskowany. Film kończą sceny z
dwóch procesów. Gangsterzy z pierwszej noweli otrzymują zasłużony
wyrok, a Kowalski wychodzi na wolność. Nigdy nie podawał się za
inspektora. Restauratorzy bezinteresownie czynili mu darowizny. Gdy
pławi się w szczęściu, otrzymuje wezwanie do urzędu podatkowego.
tutaj jest dokladny opis
www.filmweb.pl/Gangsterzy+i+filantropi,1962,opisy,FilmDescriptions,id=5780




Temat: Plugastwo i nic poza tym. POmyje Stasi gangsterzy
Plugastwo i nic poza tym. POmyje Stasi gangsterzy
No cóż ludziom, którzy nie mieli okazji przyjrzeć się z bliska PO mogę tylko współczuć. Ale co powiedzieć o warszawiakach, którzy
mieli przed Kaczyńskim do czynienia ze śmierdzącym "układem warszawskim" Piskorskiego i później gdy PO robiła wszystko razem z
SLD, żeby utrącać inwestycje w Wawie i mimo to zagłosowali na nią? Na podziekowanie nie trzeba było długo czekać. PO odwdzięczyła
się blokadą środków na metro!

wiadomosci.wp.pl/kat,9932,wid,8074259,prasaWiadomosc.html?P%5Bpage%5D=3
"Nazwisko Schetyny przewija się w zeznaniach Andrzeja Czyżewskiego, świadka w sprawie mafii paliwowej. Jak zeznał przebywający w
Niemczech były prokurator, Schetyna należał do bywalców wrocławskiej willi Jeremiasza Barańskiego, ps. Baranina. – Grupa
wrocławska spotykała się w willi Barańskiego od 1996 r. Bywali tam ludzie związani wcześniej z delegaturą STASI, przede wszystkim
z Cottbus i wydziału IX w Berlinie – mówi Czyżewski.

Według Czyżewskiego, obok gangsterów i ludzi służb w willi pojawiali się politycy. Czyżewski zeznał, że byli wśród nich m.in.
minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński, szef UW Władysław Frasyniuk oraz posłowie PO Grzegorz Schetyna i Aleksander Grad.
– W willi bywał też mający duński paszport Sven Hansen, który wcześniej nazywał się Przybylski i był związany z gangiem
Oczki. Ma duński paszport. Zna się ze Schetyną, chyba są nawet na ty – mówi Czyżewski."

Ludzie z zasadami.. hehehe
Tylko kto te zasady ustala?




Temat: polonus patrz
co tam jojo - tu masz ciekawostke za 40 tys. zł
Jak gangsterzy kupowali raka

W gdyńskim szpitalu operowano zdrowych gangsterów. Potem ich tkanki podmieniano
na próbki osób chorych na raka i wysyłano do badań. Dzięki temu bandyci unikali
więzienia - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Sensacyjne zeznania złożył mężczyzna, który sam zgłosił się do Prokuratury
Apelacyjnej w Białymstoku. Opowiedział, jak w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni
lekarze przeprowadzali normalne operacje, przepisywali chemioterapię i tworzyli
pełną dokumentację dla gangsterów, którzy chcieli uniknąć więzienia.

Śledczy sprawdzają dane pacjentów, próbki tkanek chorych na raka i
dokumentację. Według informacji śledczych zaświadczenie o chorobie nowotworowej
kosztowało 40 tys. zł.

- Aby mieć silniejszą podkładkę dla sądu, podmienione próbki tkanek przesyłano
do warszawskiego Centrum Onkologii - mówi jeden ze śledczych. Tam nieświadomi
lekarze potwierdzili diagnozę gdyńskiego szpitala, bo nawet nie wiedzieli, komu
konkretnie wystawiają opinię. Dzięki temu zdrowy przestępca wychodził na
wolność. Później adwokaci przekazywali dokumentację lekarską sędziom -
informuje dziennik.

wiadomosci.wp.pl/kat,1348,wid,8396049,wiadomosc.html



Temat: ale gangsterzy
krzycho1252 napisał:

> Ciekawy jestem czy to siedleccy gangsterzy czy przyjezdni?Za KRP
> "Napad na stację gazową w Siedlcach.
> [2005-12-22 12:23:25]
> Wieczorem 21 grudnia w Siedlcach doszło do napadu na stację gazową znajdującą
> się na ulicy Warszawskiej. Trzech mężczyzn w wieku od 26 do 28 lat grożąc
> użyciem niebezpiecznych przedmiotów skradło 3 tysiące złotych oraz dwa
> telefony komórkowe po czym odjechało w kierunku centrum miasta.
> Ucieczka okazała się jednak mało skuteczna, bowiem już kilka minut później
> policja została poinformowana o wypadku samochodu marki Łada, który uderzył w
> słup energetyczny na ulicy Północnej. Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce
> okazało się, że wypadkowi ulegli sprawcy napadu.
> Jak poinformowała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach Beata
> Borkowska, jeden ze sprawców napadu odniósł obrażenia ciała i przebywa w
> szpitalu pod ścisłym nadzorem policjantów. Drugi, który nie uległ żadnym
> obrażeniom został osadzony w policyjnym areszcie. Trwają poszukiwania
> trzeciego uczestnika napadu."

bo to był gang Olsena :-)




Temat: Policyjna akcja na Ursynowie...
Policyjna akcja na Ursynowie...
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=414562
Mężczyzna podejrzany o udział w zabójstwie policjanta w Nadarzynie pod
Warszawą został zastrzelony przez policję na warszawskim Ursynowie. Inny
bandyta został ranny, a trzech kolejnych zatrzymano - podaje policja.
Sprawcy poruszali się dwoma samochodami. W jednym było dwóch przestępców, w
drugim trzech.
"Zatrzymaliśmy ich w różnych miejscach w tym samym czasie. W jednym z
pojazdów sprawcy mieli broń krótką i otworzyli do nas ogień. My
odpowiedzieliśmy ogniem. W wyniku strzelaniny jeden ze sprawców poniósł
śmierć na miejscu, drugi ciężko ranny został odwieziony do szpitala" -
powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji Adam Jasiński.
"Na innym skrzyżowaniu zatrzymano trzech przestępców. Są oni bardzo dobrze
znani policji. Depczemy tym bandziorom po piętach od kwietnia ubiegłego roku
i są oni sukcesywnie, pojedynczo lub też w grupach wyłapywani. I wyłapiemy
ich wszystkich" - dodał rzecznik.
W drugiej połowie marca 2002 r. policja odnalazła TIR-a, ukrytego we wsi
Parole koło Nadarzyna pod Warszawą. W czasie inwentaryzacji wartych około
miliona złotych telewizorów ze skradzionej ciężarówki, kilkunastu uzbrojonych
gangsterów napadło na pięciu funkcjonariuszy policji.
Śmiertelnie postrzelony został aspirant Mirosław Żak, naczelnik sekcji
kryminalnej komendy w Piasecznie. Wszyscy napastnicy - prawdopodobnie byli
nimi gangsterzy napadający na tiry - uciekli.

Pozdrawiam.




Temat: _Musimy przeczekac nadchodzace zle czasy w PL
a ty masz powody do zadowolenia..

Pruszkowski mafioso zwolniony z więzienia
"Życie Warszawy": Sąd uchylił wyrok 12 lat dla pruszkowskiego gangstera.
Pruszkowski mafioso bardzo hucznie uczcił w klubie Cinnamon zwolnienie z
więzienia, po blisko pięciu latach odsiadki. Świętował także uchylenie
12-letniego wyroku.
Na imprezie zebrała się cała śmietanka warszawskiego półświatka. Rzekomo
"Zbynek" miał zapowiedzieć, że zamierza wrócić do gry i odbudować potęgę gangu
pruszkowskiego.

Zbigniew W. był jednym z najbardziej poszukiwanych polskich przestępców.
Specjalna grupa pościgowa policji dopadła go w 2001 r. w Wiedniu. W listopadzie
2004 r. został skazany na 12 lat więzienia za członkostwo w gangu, paserstwo
kradzionych aut na ogromną skalę i udział w strzelaninie w klubie Park na
początku lat 90. Jak to się stało, że wyszedł na wolność? - pyta "Życie Warszawy".
Według informacji gazety, sąd odwoławczy uwzględnił jego apelację dopatrując się
błędów proceduralnych sądu pierwszej instancji. Proces mafioso rozpocznie się od
nowa.

Uzasadnienie decyzji będzie gotowe za kilka tygodni.

- Możemy tylko zaciskać zęby. "Zbynek" jest obecnie najwyższym rangą
pruszkowskim gangsterem i bardzo szybko odbuduje struktury tej bandy. Już w
wiezieniu odgrażał się, że zrobi porządek ze świadkami koronnymi - mówi
dziennikowi oficer policji.
wiadomosci.onet.pl/1230829,11,1,0,120,686,item.html



Temat: Zastrzelony w szpitalu bielańskim gangster nie ...
Policjanci polscy nie potrafia nikomu nic udowodni
Pokazcie mi choc jednego polskiego policjanta,ktory w pierwszostronicowej
sprawie potrafi inteligentnie,szybko i sprawnie znalezc winnego,udowodnic mu
wine i zamknac na 10 choc lat?No,slucham?Niemowie tu o wlamywaczach,zlodziejach
puszki piwa ze sklepu,czy ulicznych zabijakach.Mowie o zawodowych
przestepcach,dziesiec razy szybszych,sprawniejszych,bardziej
inteligentniejszych od strategicznych oficerow komendy glownej.Moj przyjaciel z
lat szkolnych kradnie w Olsztynie,Gdansku,Warszawie jedno auto za conajmniej
100 tys.zlotych na tydzien.Robi to od siedmiu lat.I nikt nigdy go nawet nie
zatrzymal na drodze.Moj inny znajomy z podworka,obecnie zawodowy gangster
zbiera co tydzien 50 tysiecy euro haraczu od wszystkich lokali gastronomicznych
w Gdansku,polowy Sopotu i ani jednegow Gdyni,bo tamta policja potrafi ochronic
swoich resteuratorow i wlascicieli 16 agencji towarzyskich.Moj kolega Eryk,z
Gorzowa Wlkp.matecznika Komendanta Glownego,co miesiac wwozi do Polski Merce
600,Porschaki,Lincolny,nawet trzy Hammery ostatnio przywlokl.Wszystko kradzione
100 minut przed przekroczeniem granicy w Swiecku.Wie o tym caly podziemny
Gorzow.Ale policja lubuska nie wie.Dealerem roku w Warszawie jest wybitnie
inteligentny,znajacy biegle 5 jezykow,bardzo przystojny,student 5 roku prawa
Uniwersytetu Warszawskiego.Zarabia dziennie od 10 do 50 tysiecy
euro.Dziennie.Zyje jak student,nier rzuca sie w oczy,znaja go wszyscy
ochroniarze dobrych klubow.Ale policja stoleczna go nie zna...Mam dalej mowic?



Temat: Stołeczne kantory domniemanych gangsterów
Stołeczne kantory domniemanych gangsterów
Wiecie gdzie były w Wawie ich kantory? Słyszałem że „Maniek” Klepacki miał
dwa – jeden na Centralnym, drugi na Targowej. „Malarz” miał kantory w
przejściu podziemnym koło Centralnego, koło Riviery a nawet Cepelii na
Marszałkowskiej. „Dziad” miał ale w Ząbkach na Warszawskiej. W „Polityce”
niedawno pisali że w ’89 Pruszków handlował na Wiatracznej. Któryś z nich
miał kantor w hotelu „Warszawa” ale nie wiem który. Większość z wyżej
wymienionych już siedzi albo zginęła w zamachach. Znacie jeszcze jakieś
lokale tego typu? Wiem, że temat dziwny.



Temat: "Inka" wychodzi
Jerome'a urzekły oczy Inki

Z Jerome'em poznali się w 1996 r. jako 21-latkowie. On zakochał się od
pierwszego wejrzenia. Ona była już po pierwszym formalnym związku (trwał dwa
tygodnie). Jej drugi partner, drobny gangster Adam S. został zastrzelony.

Jerome'a urzekły jej oczy: "Kocham je i sposób, w jaki na mnie patrzy". Ona
opowiadała: "Jest bardzo przystojny, inteligentny". On pracował dla francuskiej
firmy handlowej, w Polsce zabawił krótko. W 1998 r. wrócił i odszukał Inkę w
butiku w warszawskiej Panoramie (pracowała jako ekspedientka). Potem były
wspólne wakacje (Chorwacja, Włochy), wizyta u rodziny. Propozycję małżeństwa
jednak odrzuciła. "Chroniła mnie" - komentował potem Jerome.

"Baranina" o nim wiedział. On nie znał drugiej twarzy ukochanej.

Sprawa Dębskiego była dla Jerome'a szokiem. Ale miłość pokonała i tę przeszkodę.

Odwiedzał Inkę za kratami. Na ślub zgodziła się po trzech latach zabiegów.
Jerome pokonał wszystkie biurokratyczne przeszkody. Nauczył się dla niej
polskiego i sam poruszał się po naszych urzędach.

W sierpniu 2004 r. w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie się pobrali,
Inka przyjęła jego nazwisko. Wydawało się, że ta baśniowa historia nie może się
zdarzyć. A jednak! Tak jak Shrek pokonał wszelkie przeciwności i pułapki, by
zamieszkać z księżniczką Fioną, tak Jerome B. dopiął celu. - Kocham tę
dziewczynę i chcę z nią być - tłumaczył nam łamaną polszczyzną.

To on ją w sobotę z więzienia odbierze.




Temat: Ursynów- Kto kandyduje na Radnego?
Inicjatywa Mieszkańców "Nasz Ursynów" to zbieranina lewaków, którzy przewinęli
się już przez SLD, przez różne lewe "młodzieżówki" i przybudówki SLD, cwaniaki,
których nazwiska pojawiają się przy najróżniejszych ciemnych sprawkach, np. przy
okazji sprawy napadu na reportera Newsweeka przez gangsterów ("ochroniarzy"?) z
SLD o ksywach "Emil" i "Milimetr", aktywnym obrońcą tych gangsterów był w swoim
czasie eseldowiec Piotr Guział, który obecnie figuruje na liście "Nasz Ursynów".
Wypowiadał się w prasie, że "koledzy za dużo piwa wypili":

"To byli spokojni młodzi ludzie. Co im do głowy strzeliło?" - dziwi się Piotr
Guział, szef warszawskiego koła Sojuszu Młodej Lewicy Demokratycznej. - "Byli po
jednym piwku, słońce mocno grzało i coś głupiego im do głowy strzeliło" -
dodaje.



Temat: Roger: Zburzyć trybunę na Legii
Kim są "kibice" Legii
"Bandyci, którzy w barwach Legii Warszawa zdemolowali stadion w
Wilnie, to w znacznej części "żołnierze" warszawskich gangów:
mokotowskiego, żoliborskiego i pruszkowskiego...."

przeczytajcie na temat "sympatyków" Legii wiecej tu:

www.wprost.pl/ar/110245/Liga-gangsterow/?O=110245&pg=0



Temat: M jak Mafia na Gocławiu
Na Ostrobramskiej 76 kiedyś wysadzali konkurencję
Zawsze była. JAK WSZęDZIE.

Styczeń 1995
Eksplodował trotyl w budynku przy ul. Ostrobramskiej 76 pod mieszkaniem Zygmunta
R. członka grupy pruszkowskiej. Trzy pietra zniszczone, dwie osoby ranne.

A z niejakim Piotrem to mieszkałem w bloku przy Komorskiej 4, on już tam nie
mieszka bo

Marzec 1999
W warszawskiej restauracji „Gama” zostało zastrzelonych pięciu gangsterów, w tym
dwóch domniemanych szefów gangu wołomińskiego - Marian K., ps. „Klepak” i Ludwik
A., ps. „Lutek”.

A znałem go z siłowni, ale na szczęście nie tej

Październik 2003
Dwaj członkowie jednej z warszawskich grup przestępczych zostali zastrzeleni w
siłowni na Gocławiu. W siłowni nie było innych klientów, nikt nie został ranny.

A parę lat temu to solaria jakoś obrywały pożarami lub granatami.




Temat: Polak potrafi
Niemiecka mafia zalegalizowała w 1990 r. kasyna w Polsce dzięki Fundacji Pomocy
Ofiarom Przestępstw. Fundacji szefował Wojciech Tomczyk, wówczas wiceminister
sprawiedliwości, dziś adwokat Lwa Rywina i czołowych polityków SLD. Mafia
finansowała fundację - przekazała jej 700 tys. dol. w gotówce i 1 mln dol. w
udziałach spółki. Po co? Aby uzyskać ochronę i zalegalizować działalność swoich
kasyn.
Na ten pomysł wpadł warszawski sędzia, Oskar Rudziński (55 l.), bohater naszej
sobotniej publikacji "Sędzia dorabiał u gangstera". Rudziński, który doradzał
szefowi mafii hazardowej, Niemcowi Rigobertowi Taubertowi, przekonywał, że w
ten sposób spółka uzyska polskiego udziałowca, wymaganego przez prawo.
(...) - Był taki moment, że chciałem przyjąć pieniądze z kasyn - mówi nam Jacek
Kuroń. - Ja i Marek Edelman, ostatni przywódca powstania w getcie warszawskim,
uważaliśmy, że nie ma znaczenia, skąd pochodzą pieniądze. Ważne jest, na co
idą. Zostaliśmy jednak przegłosowani przez Radę Fundacji SOS, która uważała, że
byłoby to niemoralne.




Temat: Stołeczną policję zżera korupcja?
Warszawa podobna do Chicago z lat 30-tych
Gość portalu: ak napisał(a):
> Zib i paru innych: to maniactwo, zwalać winę za każde przestępstwo na taką
> albo inną partię i jej politykę. Złodzieje i bandyci są w każdym kraju i
> każdym ustroju. Rozmiary korupcji w Polsce nie sa dziedzictwem komunizmu,
> tylko typowo polskiego kultu małego cwaniactwa i "radzenia sobie",
> połączonego z totalnym lekceważeniem najoczywistszych obowiązków.

Swieta prawda! Warszawa zaczyna byc podobna do Chicago z lat 30-tych. Moze to
wynik kultu Busha jr i USA w Polsce? Zartuje oczywiscie - ak powyzej pisze
prawde - jakie spoleczenstwo, tacy policjanci.

W Stanach FBI pomoglo w zwalczaniu gangow. Lokalna policja byla w kieszeni
gangsterow. Moze burmistrz Warszawy powinien poprosic burmistrza Chicago aby mu
pozyczyl troche polskich policjantow aby pomogli zwalczac zorganizowana
przestepczosc w policji warszawskiej?



Temat: Rozmowa z Jennifer Morser
Rozmowa z Jennifer Morser
Zgadzam sie, jestesmy nieprzyjazni i agresywni. A wydaje sie nam ze wrecz
przeciwnie. Dobrze, ze sprawa ta zostala poruszona, wywolala dyskusje.
Oby postawy utrudniajace zycie innym a tez nie przyszparzajace miastu biznesu
(turysci + pieniadze = biznes)byly napietnowane.
Pozwolilem sobie wczoraj zadzwonic do korporacji taxi ktora zajechala mi,
zgodnie z warszawska tradycja, droge. Podalem numer rejestracyjny taksiarza
bandyty i zapowiedzialem, ze nigdy do ich taksowki nie wsiade. Bede tez
informowal swoich znajomych o gangsterach za kierownica samochodow tej
korporacji. Moze to cos zmieni? A moze sa inne sposoby wypalania chamstwa?



Temat: Prokuratura: megałapówka za hotel na jednej nodze
Proponuje dla pogłębienia tematu wejść na stronę programu"Konfrontacja". Tam
znleść materiał poświęcony warszawskiej ośmiornicy. Jest wypowiedź Pitery, która
mnie osobiście zszokowała.Chodzi o przebieg Trasy Siekierkowskiej. "Układ"
zadbał o to by przechodziła przez grunty wykupione wcześniej przez gangsterów. W
całej tej historii trup ściele się gęsto jak w dobrym kryminale. Nie tylko
Tyszkiewicz poszedł do piachu. Głowal zaszlachtowany maczetą, Lazarowicz z NFI (
swoją drogą jak ktoś taki mógł zarządzać NFI). Głowala przed śmiercią siedział w
więzieniu z Wieczerzakiem.



Temat: Kto POTĘPIA IZRAEL ???
Gość portalu: diabelek napisał(a):

> Co to znaczy wyzwoliles Polske?
> Czy byles zolnierzem w armii gen. Swierczewskiego?
Jak walilem Sowieckich Arabow w 67 73 82 pokazalismy ze Sowjecka Bron jest Zlam
wania Modifikowal swoje systemy i juz w 1983 Zbankrotowal tak samo jak caly
Pakt Warszawski i tak my was wyzwolismy ale dalej kochacie Komuny i Kolejki
Oplaci sie byc uwas Gangsterem niz pozadnym Czlowiek




Temat: Gdzie waszym zdaniem odbyły się największe
Najmniej wiem o potyczkach z werwolfem
TYLE WIEM O WERWOLFIE Po zdławieniu powstania warszawskiego niemiecki wywiad
SS zdobył dokumenty i archiwa AK. Na bazie tych materiałów skopiowano strukturę
podziemnej organizacji oparej na małych grupach sabotażowych. W wielu
publikacjach PRL-owskich partyzantka niemiecka na tzw. ziemiach odzyskanych
była „narzędziem zachodnio-niemieckich kapitalistów w walce z demokracją
ludową", była stylizowana na amerykańskich gangsterów z czasów prohibicji...,
pogrobowców nazizmu czekających na wybuch III wojny światowej.

Werwolf miał obejmować wszystkie okupowane ziemie III Rzeszy lecz praktycznie
istniał tylko na wschodnich rubieżach - dlaczego? Odpowiedź jest oczywista -
niechęć do polskiego okupanta i możliwość wykorzystania „wilkołaków” do pracy
wywiadowczej. Niemiecki Związek Wypędzonych ma obecnie w swych szeregach
żyjących jeszcze „wilkołaków", którzy darzą sentymentem utracone wówczas „małe
ojczyzny", lecz mniejsza o to - tajemnicze kompleksy podziemi w Wałbrzychu i
Górach Sowich skrywały archiwa i urządzenia których nie zdążono wywieźć.
Spekulacje dotyczą badań nad bronią nuklearną i biologiczną. Działania
sabotażowe Werwolfu miały odwrócić uwagę od prawdziwego celu.




Temat: Prasówka Nr.2

Gdzieś kiedyś słyszałem że mentalność gangstera i polityka to...to samo - pewnie
coś w tym jest.

Człowiek z klasą - żeby wydawać sądy w tej sprawie należy chyba najpierw
odpowiedzieć sobie na pytanie na ile mamy prawo do oceniana postępowania innych
w sytuacjach zwłaszcza ekstremalnych.
Jak sami zachowalibyśmy się w takiej sytuacji - możemy zaledwie teoretyzować że
oczywiście w określonej sytuacji zachowamy się jak człowiek
a nie np. jak bydlak.

ps
jak wejdziesz na warszawskie salony to poznasz swoja klasę - bardzo szybko
zostaniesz skonfrontowany z pytaniem "a kim ty właściwie jesteś" .

Enjoy it !



Temat: Gang w Komendzie Głównej Policji
Nad tym towarzystwem juz nikt nie panuje.Totalny bajzel spowodowany rozlicznymi
przywilejami i calkowitą bezkarnoscią.Wszyscy z nich sa umoczni w ciemne
interesy i afery i dlatego kryją się wzajemnie.Wspolpraca z mafią,to nic
nowego.Juz w pazdzierniku 2004 podano informację o zatrzymanych za wspolprace
kilku z warszawskiej Komendy Stolecznej i 4 z Zoliborza,a ostatnio aresztowano
nawet generala.Dzisiejsza Stoleczna opisuje,jak falszuje sie akta w
spr.kradziezy samochodow i pisze nieprawdziwe notatki sluzbowe.To tez powszechny
preceder.Podobnie jak wrabianie niewinnych ludzi w spreparowane sprawy.Kryjąc
kumpli gangsterow wrabia sie niewinnych.Byle statystyki sie zgadzaly.
A prokuratorom i tak wszystko jedno,klepią wszystko,co policja podetknie.




Temat: Platforma w pełnej krasie!!!
Platforma w pełnej krasie!!!
Wprost": Dwaj świadkowie współpracujący z amerykańskim wymiarem
sprawiedliwości obciążają Pawła Piskorskiego, byłego prezydenta Warszawy, a
obecnie eurodeputowanego PO.
W mającym się ukazać jutro wydaniu, tygodnik opisuje materiały prokuratury,
do których dotarli jego dziennikarze.
Jeden z gangsterów - Leszek P. miał zeznać, że inny przestępca, Marian W.
wielokrotnie mówił mu, iż prowadzi przestępcze interesy w ówczesnym
prezydentem Warszawy. Według niego, wspólnie z Pawłem Piskorskim i pewnym
Włochem zamierzali wyłudzić pieniądze z zagranicznego banku. Zabezpieczeniem
dla banku odnośnie wyłudzonego kredytu miały być kamienie szlachetne. Opinia
o ich wartości miała być znacznie zawyżona. Kredyt miał być wyłudzony przy
okazji prowadzenia robót przy budowie warszawskiego metra.
Paweł Piskorski twierdzi, że "Wprost" padł ofiarą manipulacji i
dezinformacji. Stanowczo zaprzeczył, jakoby miał kamienie szlachetne i
próbował zaciągać kredyt w zagranicznym banku, zarówno we własnym imieniu,
jak i jako prezydent Warszawy na budowę metra. Twierdzi też, że nigdy nie
miał do czynienia z Marianem W.
Autor artykułu "Polityka, narkotyki i szlachetne kamienie" pisze, że jeden z
oficerów amerykańskiej agencji powiedział mu, że świadek obciążający Pawła
Piskorskiego jest wiarygodny, a jego zeznania dotychczas się potwierdzały.
Dodał, że przesłuchiwany ma świadomość, że gdyby próbował przekazywać
fałszywe informacje, naraziłby się na zaostrzony wymiar kary w USA.




Temat: Sztuczna sesnacja TVP
snajper55 napisał:

> Nagranie, w którym nie ma nic ciekawego ? Dlaczego puszczono z tygodniowym
> opóźnieniem ?
(...)

Mozna jeszcze zapytac, dlaczego zrobiono wokol tego taka atmosfere, jakby dzialy
sie rzeczy wprost z filmow o szpiegach, gangsterach, mafii?
Poszedl felieton na poziomie wczesniejszych felietonow "Misji specjalnej"
(wystarczy siegnac po poprzedni, o ukladzie warszawskim) i programow
dokumentalno-sensacyjnych rodem z TVN lub Polsatu, gdzie sie oficjalnie i z
zalozenia kreuje sztuczne zagrozenie dla zwiekszenia efektu. Tyle tylko, ze tam
mamy do czynienia z jakimis anonimowymi historiami, a tutaj rzecz dotyczy ludzi
z pierwszych stron gazet.




Temat: dlaczgo znikl temat o powiazaniach TVB z mafią?
Bardzo dziwne układy w TVB?
Bardzo dziwne układy w TVB?
Ktos zarzuca, że w TVB jest cichy układ Brodowskiego i Grzeskowiaka ze
Stajszczakiem i Gąsiorkiem (biznesmenami majacymi problemy z prawem). Że
ustawiaja wszystkie zagrania i sa dziwne powiazania biznesowe.
A potem sa cytowane artykułyz róznych ogólnopolskich gazet potwierdzające to.

Albo to wygłup, albo kryminał albo walka o władze w Warszawie.

Jesli wygłup - można zbagatelizować.

Jesli prawda to jest kryminal dla tych ludzi. Sadzac po tym ze to przedruki
Wyborczej I Rzeczpospolitej - raczej kryminal.
Kontakty Grzeskowiaka z gangsterami to bardzo powazny zarzut.
Przyu okazji źle wróży studiu TVB - opóźni się.

A moze ktos z Wawy robi przeciw Grzeskowiakowi i chce sie oprzec na
poprzednich opóźnienicach Brodowksiego i Toruniu?
Wówczas to zwykłe rozgrywki warszawskiej TV.

Ale artykuły wygladaja wiarygodnie....
Juz sam nie wiem.



Temat: "Wprost": Świadkowie obciążają Piskorskiego-PO
"Wprost": Świadkowie obciążają Piskorskiego-PO
Wprost": Świadkowie obciążają Piskorskiego
"Wprost": Dwaj świadkowie współpracujący z amerykańskim wymiarem
sprawiedliwości obciążają Pawła Piskorskiego, byłego prezydenta Warszawy, a
obecnie eurodeputowanego PO.
W mającym się ukazać jutro wydaniu, tygodnik opisuje materiały prokuratury,
do których dotarli jego dziennikarze.

Jeden z gangsterów - Leszek P. miał zeznać, że inny przestępca, Marian W.
wielokrotnie mówił mu, iż prowadzi przestępcze interesy w ówczesnym
prezydentem Warszawy. Według niego, wspólnie z Pawłem Piskorskim i pewnym
Włochem zamierzali wyłudzić pieniądze z zagranicznego banku. Zabezpieczeniem
dla banku odnośnie wyłudzonego kredytu miały być kamienie szlachetne. Opinia
o ich wartości miała być znacznie zawyżona. Kredyt miał być wyłudzony przy
okazji prowadzenia robót przy budowie warszawskiego metra. Paweł Piskorski
twierdzi, że "Wprost" padł ofiarą manipulacji i dezinformacji. Stanowczo
zaprzeczył, jakoby miał kamienie szlachetne i próbował zaciągać kredyt w
zagranicznym banku, zarówno we własnym imieniu, jak i jako prezydent Warszawy
na budowę metra. Twierdzi też, że nigdy nie miał do czynienia z Marianem W.

Autor artykułu "Polityka, narkotyki i szlachetne kamienie" pisze, że jeden z
oficerów amerykańskiej agencji powiedział mu, że świadek obciążający Pawła
Piskorskiego jest wiarygodny, a jego zeznania dotychczas się potwierdzały.
Dodał, że przesłuchiwany ma świadomość, że gdyby próbował przekazywać
fałszywe informacje, naraziłby się na zaostrzony wymiar kary w USA.




Temat: To ci afera
No tak, Nutka, tak tez mozna. Ale to jest tez cos w rodzaju emigracji
wewnetrznej, jak za komuny, ludzie zwracaja sie do domu, rodziny, przestaja
partycypowac w zyciu publicznym, a to jest raj wlasnie dla gangsterow. Pamietasz
ten watek jaki swegfo czasu zalozylam, "Rzeczpospolita Gangsterska"? Tusk jakos
nie wyprowadzal ludzi na ulice, kiedy w ramach porachunkow gangstewrskich
Pruszkow zabil ministra albo ten ukrainiec zadzgal urzedasa od Piskorskiego. A
handel placami warszawskimi pamietasz? A lapowkarstwo rzadu Millera? Albo jak PO
wlasna piersia zastawialo tych skorumpowanych bandziorow z Pomorza, bo byli z
ich partii? Tam to byla wlasnie korupcja. Ze stolka politycznehgo wychodzily
zestki hektarow ziemi, na ktora pobierali kase z funduszy unijnych zarzadzanych
przez kolege. A na Kluske w ramach walki z konkurencja naslali nie tylko Urzad
Skarbowy, ale nawet armie, ktora zarekwirowala mu auta firmy. Napadali na niego
we wlasnbym domu! Tak wygladal "wolny rynek" i "wolna przedsiebiorczosc" w
wykonaniu PO. Chcesz zeby to wszystko wrocilo?




Temat: Nie uciekaj od PRAWDY..!
10 gangsterów z tak zwanego młodego Pruszkowa aresztował, na razie na trzy
miesiace, Sąd Okręgowy w Katowicach. Wśród zatrzymanych są dwaj bossowie
gangów: pruszkowskiego i ożarowskiego. To nie jedyny cios w odradzajacą się
polską mafię. Warszawska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia
przeciwko 57 tak zwanym żołnierzom Pruszkowa. Czy to koniec największej i
najgroźniejszej polskiej mafii?

________________________________________________________________________

Ludzie gdzie wy zyjecie ?..aby zlodzieji bandytow nazywac w ten
sposob; "żołnierzom Pruszkowa."...co to za koltura w ktorej zyjecie..?
...moze to juz jest Afganistan albo juz Magolia....




Temat: porazka za porazka...
zartujemy
fragment nie moj ale jakze prawdziwy w Warszawskiej perspektywy:

To co się dzieje w większości mediów, to co mówią i piszą nie tylko
dziennikarze, ale także będące na smyczy "systemu" autorytety moralne i gwiazdy
szołbiznesu, to takie próby wpychania kija w koło, które skręciło nie w tę
stronę co "powinno". To próba zatrzymania i wywrócenia rządu, który nie zdążył
jeszcze się zebrać po uzyskaniu wotum zaufania, ale już powinien odejść, bo nie
tak miało być, bo to nie oni mieli rządzić. A skoro rządzą, to można się
spodziewać najgorszego: Rosjanie odłączą nam gaz i zrujnują nasze rolnictwo,
eurokraci z UE nałożą na Polskę sankcje podobne do tych nałożonych na Austrię
współrzadzoną przez Heidera, a na koniec zaatakuje nas Al-Kaida.

Najciekawsze, ale niezbyt śmieszne jest to, że wszystkie te scenariusze mogą się
spełnić. Koszmarnie ponure jest z kolei to, że tego wszystkiego życzą nam
rodacy, którzy w mediach wypełniają wolę politycznych gangsterów rządzących
Polską od lat kilkunastu i nie zamierzających tej władzy oddać tylko dlatego, że
Kaczor wygrał wybory z Donaldem




Temat: Prezydent zgodził się na udział polskiego konty...
zbig44 napisał:

> w puszke Pandory zamienia go wlasnie na naszych oczach Bush i
> jego poplecznicy; swiat juz nie bedzie dluzej wzglednie milym i
> przyjemnym miejscem, jak to bywalo dotychczas; teraz mozemy o
> tym spokojnie zapomniec; kto wie, czy nawet nie do sromotnego
> konca tej calej cywilizacji...

Chyba zartujesz. "mily i przyjemny swiat" z bandyta Husajnem budujacym bron
atomowa aby robic zadyme. Ten bandzior zagraza wszystkim. Jak mozna pozwolic
aby w spokoju sobie majstrowal przy broni masowego razenia i nic nie robic aby
go powstrzymac. Na szczescie Bush rozpierniczy tego gangstera a Polska stanela
na wysokosci zadania i pomoze w miare mozliwosci. Niestety ONZ nie stanelo na
wysokosci zadania i zamienilo sie w klub dyskutantow.
Gdyby w 1938 roku jakis Bush podobnie potraktowal Hitlera, nie zwracajac uwagi
na Lige Narodow, to nie doszloby do 2giej wojny swiatowej.
Pewnie rozni niezadowoleni boczyli by sie na zlamanie prawa ale 50 Milionow
ludzi by nie zginelo. Nie byloby Oswiecimia, Powstania Warszawskiego itp.
Jestem dumny ze Polska wie po ktorej stronie sie opowiedziec. Francja i Niemcy
niestety nie wiedza.




Temat: Budzę się i żadnej afery...
Gość portalu: Ania napisał(a):

> Prawdopodobnie Ministerstwo Sprawiedliwości ukarze
sędziów, po tym jak "Gazeta"
>
> ujawniła, że przez dziewięć lat warszawskiemu sądowi
nie udało się rozpocząć
> procesu gangsterów - "Słowika", "Dziada" i "Oczki".
>
>
>
>
> Zeby Ci nie bylo za dobrze to Ci cos wyszukalam.
>
> Nowy podobno zyjesz w panstwie prawa.
Nowy: Coś Ty z tym państwem prawa to tylko plotki i
kłamliwa propaganda, a ukarane będą też tylko płotki.
Poza tym na czym miałoby polegać ukaranie sędziego?
Przewiedziane kary: pogrożenie palcem, pogrożenie dwoma
palcami, notatka służbowa, nagana z wpisaniem do akt.
A wg cennika obowiązującego polskich sędziów za
współpracę w sprawach takich jak wymienionych wyżej
obowiązują stawki do 100 tys. dolarów.
No ale jeżeli usłyszysz o jakiejś karze dla sędziego np
10 lat bez możliwości przedterminowego zwolnienia oraz
przepadek mienia to napisz (znowu się rozmarzyłem).
Cześć Nowy



Temat: Ojciec Rydzyk w Pacanowie! - felieton prof. Sta...
Panie Profesorze Stanisławie Żak!
A zobacz pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, jak Zenon Baranowski rzuca
oszczerstwa na polskich patriotów:

„Karierze Zbigniewa Goszczyńskiego nadawali ton politycy SLD. W 1995 r. dzięki
Jerzemu Jaskierni, ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości, został szefem
warszawskiej prokuratury okręgowej. Tam zajmował się śledztwem
dotyczącym "moskiewskiej" pożyczki Leszka Millera, nie wystąpił jednak o
uchylenie temu politykowi immunitetu poselskiego. Jego nazwisko przewijało się
także w śledztwach dotyczących pomówienia Mieczysława Wachowskiego przez
Jarosława Kaczyńskiego, w śledztwie w sprawie zatajenia wykształcenia
Aleksandra Kwaśniewskiego podczas wyborów 1995 r. oraz w sprawie inwigilacji
prawicy. W 2000 r. z tego stanowiska odwołał go Lech Kaczyński. W mediach
pojawiły się wówczas informacje o tym, że Goszczyński zadecydował o zwolnieniu
z aresztu groźnego gangstera Adama D., syna bossa gangu pruszkowskiego Leszka
D. ps. "Wańka". Inna sprawa dotyczyła stumetrowego mieszkania z przydziału w
centrum stolicy, które prokurator wykupił za zaledwie 100 tys. zł. W czasie
swych rządów Miller, zapewne z "wdzięczności", mianował go jednym z wiceszefów
ABW”.

To jest naprawdę czarne rydzykowate bagno.
Nawet Pańskiego szlachetnego przyjaciela Jurka Jaskiernię próbują zohydzić.



Temat: Gang narkotykowych dealerów
Hahaha.Tyle mam do powiedzenia. Po pierwsze z igly widly, z 10
gramow 100 porcji? To dla wrobla czy kanarka? No ludzie dajcie
spokoj, policja nieroby dostala na tacy wszystkie dane i sie
ciesza, ze zlapali "gangsterow" bo przeciez to "gand
narkotykowych dealerow". Jak czytam ten tytul to smiech mi sie
sam pcha na usta. Nie pochwalam sprzedawania i handlu ganja, ale
na wlasny uzytek jest ZDROWSZA od alkoholu i tytoniu w KAZDEJ
ilosci. Najnowszy artykul jaki znalazlem o leczniczych
wlasciwosciach Marihuany znajduje sie w Newsweeku nr 25/2003
22.06.2003r. A obszerne, wnikliwe analizy WHO (World Health
Organisation - najwieksza organizacja zajmujaca sie zdrowiem
ludzkim) sa rozsiane po calym internecie. TO ma byc Europa?
SMIECHU WARTE! To panstwo koscielne, do ukladu warszawskiego
predzej...



Temat: dworzec PKS Stadion w Warszawie
facet glupoty piszesz ,bobasek !!?/heheheh !! gdzie ty to widziales ?/chyba
na filmach o gangsterach,albo w dzielnicach murzynskich, ale nie w przy
sklepach typu Maycys JC,Penny, Bloomingdale i wiele innych ,o ile osilku wiesz
o czym ja pisze teraz ?/,heh! I nie zaslaniaj sie Niemcami bo tam juz
jest malaria rowniez !!! pelno gassarbaiterow ,i dziadowstwo z calego
swiata lacznie z czarnymi z Afryki,zobacz gdzie oni i nasi rodacy
mieszkaja. A pozatym to caly czas jest mowa o sercu Warszawy i glownym
dworcu PKS, to nie moj wymysl ,czytaj Zycie Warszawy !!!!!!!!!! Zycie
Warszawy ,osilku czytaj !!! twoj najbardziej polski i patriotyczny warszawski
dziennik.



Temat: Jak nowy wiceburmistrz wychowa żoliborską młodzież
co to k... , brak ludzi w Warszawie na takie stanowiska . To prawda Warszawa to
stolica i wszyscy mogą mieć tu jakieś interesy , ale to już przesada . Najpierw
do środmieścia przywędrował człowiek z Suwałk a teraz Legnica opanowuje jedną z
najbardziej warszawskich dzielnic . Proponuję na stanowisko burmistrza np.
Mokotowa tego gangstera , ktory został sołtysem jakiejś wsi na Mazowszu . W
końcu też ma wiele wspólnego z prawem i sprawiedliwością .
Panie Kaczyński stuknij się pan w łeb !



Temat: "tabletki gwałtu"
"tabletki gwałtu"
PAP, MFi /2004-10-19 05:53:00

CBŚ przechwyciło 50 tys. "tabletek gwałtu"

"Życie Warszawy": Pigułka gwałtu, znana też jako pigułka niepamięci, na
wiele godzin pozbawia człowieka świadomości. 50 tys. tabletek tego narkotyku
przechwycili na Ochocie policjanci z Centralnego Biura Śledczego.

Narkotyki przewoził 38-letni Aleksiej K., emerytowany oficer Armii Czerwonej
i absolwent Wojskowego Instytutu Techniki z Białorusi. Transport ukrył w kole
zapasowym swojego audi 80. Po tym jak spotkał się z polskimi opiekunami
szlaku przemytniczego, został zatrzymany przed pomnikiem Lotnika na Ochocie.

"Oprócz 50 tys. tabletek narkotyku u kuriera znaleźliśmy 5,4 tys. dolarów.
Wiadomo że narkotyk został wyprodukowany za wschodnią granicą i miał trafić
do krajów Europy Zachodniej" - mówi nadkom. Zbigniew Matwiej, oficer prasowy
CBŚ.

Produkcją tabletek gwałtu zajmują się rosyjskojęzyczne gangi, z którymi
współpracują polskie grupy przestępcze. Policjanci stołecznego CBŚ ustalili
już, że gangi z okolic Warszawy wyłożyły znaczne sumy na produkcję nowego
narkotyku. Informatorzy gazety twierdzą, że w rozliczeniu dostarczają
wschodniej mafii amfetaminę oraz półprodukty do jej wytwarzania.

Na Zachodzie tabletki "542" kosztują ok. pięciu euro. Policja twierdzi, że
gdyby narkotyki trafiły do warszawskich dealerów, gangsterzy mogliby zacząć
wykorzystywać je np. do odurzania i gwałcenia bywalczyń dyskotek. Oszołomione
kobiety mogłyby też zostać przewiezione za granicę i siłą zatrudnione w
agencjach towarzyskich.




Temat: Gaza jak laboratorium smierci
Kpix,enrque i spolka stosuja dokladnie taka sama propagande jak pani
Tsipi i reszta sjonistow izraelskich. To amerykanie zbombardowali
swoj statek Liberty, to Hamas sam sobie strzela w nogi, dzieci
palestynskie to nie dzieci, ale terrorysci, ONZ to gangsterzy,
Polacy to same szumowiny wspolpracujace z Hitlerem
Swojego czasu czytalem wywiad dyrygenta izraelskiego, pewnie byl to
Mehta. Powiedzial ze dal kocert w warszawie , smierdzialo wszedzie
tak jak w Auschwitz, smierdzialo jadem trupim. Po koncercie zaraz
wyjechal do Monachium gdzie slonce i przyjemna pogoda oddalila go od
tych strasznych wspomnien warszawskich. Przyjaciol poznaje sie w
biedzie.
A ten Kpix to chyba sama kropka !



Temat: Faludża walczy
Jeszcze się zdradzieckie lewactwo odszczekuje. Tfu
To co ten "sowiecki homo" tu wypisuje, to taka głupota, jakby napisał: "Dzielna
ludność podwarszawskich Paroli, pod duchowym przywództwem "Mutanta", w obronie
swej niezawisłości, zaatakowała patrol policji warszawskiego proamerykańskiego
reżymu. Jeden policyjny okupant zginął. Polski, walczący o wolność naród domaga
się natychmiastowego wycofania sił policyjnych z Mazowsza! Natychmiast zastąpić
je wojskami ONZ, a władzę na Mazowszu, do czasu wolnych wyborów,
oddać "Mutantowi" i mazowieckim patriotom z Pruszkowa!"
Ten cały Muktada al Sadr to taki sam gangster jak "Mutant" i jego banda. Wpadli
na pomysł, że ponieważ w wolnych wyborach nikt po dobroci bandziorom nie odda
władzy - to trzeba zaatakować teraz, żeby sobie wyrobić pozycję do negocjacji z
Amerykanami, a miejscową ludność sterroryzować. Miejsce bandziorów jest w
więzieniu, a jeśli podejmują walkę z siłami policyjnymi - to w grobie. Miejcce
takich "homo sowieckich" jest za Bugiem. Albo nawet: Won za Don!. Jeśli tego
lewactwa nie zechcą w "ojczyźnie światowego proletariatu" - to do Pruszkowa!
Ale nie do gangu, tylko do Pruszkowa Wschodniego, czyli do domu wariatów w
Tworkach!




Temat: Budzę się i żadnej afery...
Prawdopodobnie Ministerstwo Sprawiedliwości ukarze sędziów, po tym jak "Gazeta"
ujawniła, że przez dziewięć lat warszawskiemu sądowi nie udało się rozpocząć
procesu gangsterów - "Słowika", "Dziada" i "Oczki".

Zeby Ci nie bylo za dobrze to Ci cos wyszukalam.

Nowy podobno zyjesz w panstwie prawa.



Temat: Komentarz Piotra Stasińskiego: Złapał Kozak Tat...
Pan red. Stasiński służy, jak tam potrafi. Wszystko co ma zdyskredytować
komisję sejmową, a tym samym uchronić od zdemaskowania i odpowiedzialności
strony układu okrągłego stołu, który zrodził atrapę polskiej państwowości, za
osłoną której rozmaite Hirszmany, Żagle, Kuny, i inni gangsterzy wymościli
sobie nisze ekologiczne - wszystko to jest dobre dla "Gazety Wyborczej" -
żydowskiej gazety dla Polaków, tak, jak "Nowy Kurier Warszawski" w czasie
okupacji był niemiecką gazetą dla Polaków.



Temat: Fajny wyrok !
Fajny wyrok !
"Pruszkowski gangster nie musi płacić grzywny
"Życie Warszawy": Pruszkowski boss Leszek D. ps. Wańka nie musi płacić 50
tys. zł grzywny i 21 tys. kosztów procesu. Tak zadecydował śródmiejski sąd,
który uznał, że nie sposób ściągnąć tych pieniędzy od jednego z
najgroźniejszych mafiosów.
- Skandal urągający wymiarowi sprawiedliwości. To sygnał dla wszystkich
bandytów, że sądy nie zamierzają ich puszczać z torbami - tak prokuratorzy
mówią o decyzji sądu. Skandaliczną decyzję sąd podjął na posiedzeniu 24
października, jednak dopiero przed kilkunastoma dniami jej uzasadnienie
trafiło do prokuratury. Śledczy natychmiast sporządzili zażalenie.

­ Decyzja sądu jest co najmniej dziwna. Przecież Leszek D. został skazany za
założenie i kierowanie jedną z najgroźniejszych grup przestępczych w Polsce -
mówi Maciej Kujawski, rzecznik warszawskiej prokuratury. ­ Z zeznań świadków,
którym inne sądy dały wiarę, wynikało, że bossowie gangu, w tym "Wańka",
osiągali z przestępstw niebagatelne dochody."




Temat: Faludża walczy
ton, ton fałszywy, panie inspektorze!
Gość portalu: P64 napisał(a):

> To co ten "sowiecki homo" tu wypisuje, to taka głupota, jakby
napisał: "Dzielna
>
> ludność podwarszawskich Paroli, pod duchowym przywództwem "Mutanta", w
obronie
> swej niezawisłości, zaatakowała patrol policji warszawskiego
proamerykańskiego
> reżymu. Jeden policyjny okupant zginął. Polski, walczący o wolność naród
domaga
>
> się natychmiastowego wycofania sił policyjnych z Mazowsza! Natychmiast
zastąpić
>
> je wojskami ONZ, a władzę na Mazowszu, do czasu wolnych wyborów,
> oddać "Mutantowi" i mazowieckim patriotom z Pruszkowa!"
> Ten cały Muktada al Sadr to taki sam gangster jak "Mutant" i jego banda.
Wpadli
>
> na pomysł, że ponieważ w wolnych wyborach nikt po dobroci bandziorom nie
odda
> władzy - to trzeba zaatakować teraz, żeby sobie wyrobić pozycję do negocjacji
z
>
> Amerykanami, a miejscową ludność sterroryzować. Miejsce bandziorów jest w
> więzieniu, a jeśli podejmują walkę z siłami policyjnymi - to w grobie.
Miejcce
> takich "homo sowieckich" jest za Bugiem. Albo nawet: Won za Don!. Jeśli tego
> lewactwa nie zechcą w "ojczyźnie światowego proletariatu" - to do Pruszkowa!
> Ale nie do gangu, tylko do Pruszkowa Wschodniego, czyli do domu wariatów w
> Tworkach!

Dom wariatów czesto schronieniem przed prawdziwymi wariatami bywa.zajrzyj
do "Fizyków" Durrenmatta :))



Temat: Na ile wyceniono Damę z kuną? (n/t)
Gość portalu: doradca napisał(a):

> Gdybym dzisiaj rano widział to co Was dręczy to w warszawskiej TRICAFFE
> zapytałbym się panów Kuny i Żagla. Powiem tylko tyle, że załatwiali jakiś
> biznesik i Żagiel kilka razy na głos powtarzał, że najważniejsze są gwarancje.
> Zastanawiało mnie tylko jedno. Brak agentów ABW na sali. Ale z drugiej strony
> po co agenci mieliby tam siedzieć.

Zastanawiałam się kim był ten ktoś, kto podsłuchiwał to towarzystwo
w Wiedniu. Ta para kręci się w Polsce od wielu lat całkowiecie bezkarnie
mimo, że ich związki ze służbami wydają się być oczywiste.
Obydwaj wyglądają jak prowincjonali gangsterzy:)

Oni mają swoje pokoje po drugiej stronie
> ulicy Puławskiej. Zapewniam Ciebie, że widok niesamowity. Tylko zastanawiam się
>
> jak żona Prezia mogła spotykać się z takimi obleśnymi typami.
Ależ jaki prezio taka żona! A on to ma lepszych kolegów?:)




Temat: Znacie stare filmy "z udziałem" Warszawy ???
Kiedys filmow warszawskich bylo bardzo duzo.
"Gangsterzy i filantropi" - napad na kase CDT i wpadka na wiadukcie Mostu
Poniatowskiego...
"Upal" z Przybora i Wasowskim i tym samym mostem.
"Bialy" Kieslowskiego m.in. z pieknym wiezieniem na Rakowieckiej i zakladem
fryzjerskim na Brodnie.
"Dekalog" - Sluzew nad Dolinka
"Kanal"- na Mokotowie, gdzies na skarpie (chyba przy Dolnej)
"Eroica"-miedzy Konstancinem, Krolikarnia, a Mokotowem
"Zakazane piosenki"
"Zamach"
"Lalka" - obie wersje. W filmie Hasa Wokulski schodzi Karowa na Powisle
(wspaniala scena z dluga jazda kamery).
Z wiaduktu na Karowej stacza sie kabriolet mercedes w czolowce "Stawki wiekszej
niz zycie"
"Malzenstwo z rozsadku" - Stare Miasto.




Temat: SamoPiS czyli IV PRL z twarza Leppera (a jednak !)
SamoPiS czyli IV PRL z twarza Leppera (a jednak !)
Oto czlowiek godny, prawy i sprawiedliwy...wg braci Kaczynskich:
Więzienie w zawieszeniu dla Leppera
Na rok i trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na 5 lat i 20 tys. zł grzywny za zniesławienie w 2001 r. z trybuny sejmowej polityków PO i SLD skazał warszawski sąd lidera Samoobrony Andrzeja Leppera.
Takim nieprawomocnym wyrokiem zakończyła się w I instancji sprawa Leppera, który swoje oskarżenia w formie pytań wypowiedział w listopadzie 2001 r. w trakcie debaty na temat odwołania go z funkcji wicemarszałka Sejmu. Zadawał on wówczas pytania, czy prawdą jest, że liderzy PO Donald Tusk, Paweł Piskorski i Andrzej Olechowski, a także politycy SLD Jerzy Szmajdziński i Włodzimierz Cimoszewicz spotykali się z gangsterami i brali od nich łapówki.



Temat: Wpadka "Życia" z Olszewskim
Gość portalu: wartburg napisał(a):

> "Mecenas Olszewski z zeznań "Masy" to warszawski adwokat Jacek Olszewski,
który
>
> bronił "Słowika" i był kolegą ze studiów nieżyjącego już Lecha Falandysza, w
> 1993 r. szefa kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy.

A więc - Jacek Olszewski i Lech Falandysz, byli kolegami ze studiów ...

> To właśnie na skutek
> niejasnych zabiegów osób z kręgu kancelarii doszło do wprowadzenia Wałęsy w
> błąd i prezydenckiej decyzji o ułaskawienia gangstera."

... natomiast do ułaskawienia Słowika doszło na skutek niejasnych zabiegów osób
z kręgu kancelarii.

Mimo to, dla mojej zmęczonej głowy to wciąż za mało, by uznać, że to Falandysz
stał za ułaskawieniem Słowika.

> "Sam Jan Olszewski przypomina, że od słynnej "afery teczkowej" w 1992 r. był
w
> ostrym konflikcie ze środowiskiem Lecha Wałęsy oraz samym ministrem
Falandyszem
> "

Czyli, że sprawę udziału Falandysza uznajemy za udowodnioną, a ewentualne
skonfliktowanie z nim stanowi najlepsze możliwe alibi?

>
> pomogło?

Musze przyznać, że umiejętność łączenia faktów przez dziennikarzy Wyborczej
wprawia mnie w podziw. Rozumiem, że teraz nalezy się spodziewać postulatu
ekshumacji Falandysza z Alei Zasłużonych na Powąskach.




Temat: Śledztwo w sprawie żarówkowych oszustw
Gazeta.pl > Kraj > Informacje Piątek, 30 kwietnia 2004

Umorzyli sprawę prok. Sawickiej

mas, Łódź 29-04-2004, ostatnia aktualizacja 29-04-2004 21:01

Łódzka prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo w sprawie warszawskiej prokurator
Katarzyny Sawickiej, która w sylwestra bawiła się w hotelu Sobieski w
towarzystwie domniemanego gangstera i osoby oskarżonej o łapownictwo.

Zdjęcie z imprezy opublikował tygodnik "Wprost". - Brak jest podstaw, by
zachowanie pani Sawickiej traktować jako ujawnienie tajemnicy służbowej. Nie
ocenialiśmy zachowania pani prokurator pod względem etycznym, tylko z punktu
widzenia norm prawa karnego - tłumaczy Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.




Temat: Wpadka "Życia" z Olszewskim
Falandysz
ayran napisał:

> Gość portalu: wartburg napisał(a):
>
> > Ładnych rzeczy dowiadujemy się o śp. Falandyszu...
>
> A czegóz to dowiedziałeś się o śp. Falandyszu? Że nie studiował sam?

Dużo więcej. A może i Ty pochyliłbyś głowę zmęczoną mocno, jak mniemam, i
sprobował zastanowić się nad artykułem?

"Mecenas Olszewski z zeznań "Masy" to warszawski adwokat Jacek Olszewski, który
bronił "Słowika" i był kolegą ze studiów nieżyjącego już Lecha Falandysza, w
1993 r. szefa kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. To właśnie na skutek
niejasnych zabiegów osób z kręgu kancelarii doszło do wprowadzenia Wałęsy w
błąd i prezydenckiej decyzji o ułaskawienia gangstera."

i....

"Sam Jan Olszewski przypomina, że od słynnej "afery teczkowej" w 1992 r. był w
ostrym konflikcie ze środowiskiem Lecha Wałęsy oraz samym ministrem Falandyszem"

pomogło?



Temat: chcecie bajki? oto bajka! i to z Łomianek...
PIG - Ekorozwój - burmistrz o tym wiedział?!..
Operacja "złote konta" jest jednym z największych przekrętów mafii.
Kilkunastoosobowa grupa biznesmenów i gangsterów wykorzystała blisko 300
kloszardów i bezrobotnych do wyłudzenia pieniędzy z kont kilku największych
banków. Wydział śledczy stołecznej prokuratury wysłał do sądu akt oskarżenia
przeciwko organizatorom oszustwa.

Pomysł był prosty. Organizatorzy przestępstwa zbierali dowody osobiste od
bezdomnych. Często kosztowało ich to butelkę wódki. Potem kolejni członkowie
gangu wklejali swoje zdjęcia do dokumentów i dostawali fikcyjne zaświadczenia o
bardzo wysokich zarobkach.

ş Dzięki podrobionym oświadczeniom o zarobkach podstawione osoby otwierały
specjalne konta dla tzw. VIP-ów. Usługa ta pozwalała na zaciągniecie wysokich
kredytów. - Nawet do 100 tys. dolarów, w zależności od banku, opowiada Maciej
Kujawski, rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury.

Całą operację zaplanowali Zdzisław W. i Piotr S., biznesmeni związani z Polską
Izbą Gospodarczą Ekorozwój. Współdziałał z nimi Adam S. ps. Szrajber, boss gangu
pruszkowsko-ożarowskiego. Przekręt nie byłby możliwy, gdyby mafia nie
współpracowała z dyrektorkami dwóch oddziałów banków PKO BP i PKO SA. Dzięki
pomocy tych kobiet łupem gangu padło co najmniej 26 milionów złotych.




Temat: wybuch w Wawie zaczelo sie?
No wlasnie - jakże krótka jest ludzka pamięć. Naprawdę niedawno, z 10 lat temu,
bomby były podstawową metodą załatwiania porachunków warszawskich gangsterów,
bylo co najmniej kilka eksplozji na miesiąc



Temat: Co sie stało przy Placu Konstytucji?
W "Kurierze Warszawskim" powiedzieli,że jeden gangster zadźgał nożem drugiego
gangstera, bo się z czegoś nie rozliczyli.



Temat: Robert ponownie w serialach
Robert ponownie w serialach
W "M jak miłość" pojawi się ponownie,jako Maciek, bydgoski wychowanek, obecnie
aktor warszawskiego Teatru Narodowego - Robert Jarociński. Wcześniej, w jednym
z odcinków "Kryminalnych" w TVN, jako gangster. Same parszywe role.



Temat: Panstwo policyjne.
o zakazie pornosow mysle ze marza nasi gangsterzy - to dopiero mozna by bylo
latwo i duzo zarobic.Pomysl pana ministra Religi o zakazie sprzedazy gorzaly
noca tez pyszny - znowu meliny i panie z plastikowymi torbami na warszawskim
Pigalaku.



Temat: generał Rapacki niepotrzebny!
coraz gorzej...
polecam lekturę z linku - kpalnia wiedzy o policji a przede wszystkim o tym co
PiS ( i Dorn) wyprawia z policją:(

dziennikario Online!

Temat postu: gen. Adam Rapacki odwołany PostWysłany: 16 Wrz 2006 - 19:52

Skąd: sztolica
Zawód: dziennikarz
Status: Online!

Ludwik Dorn w sygnałach dnia powiedział:

PYTANIE: Tylko że w Warszawie też był taki przypadek i tutaj głowy nie poleciały.

L.D.: Nie, nie, przypadek warszawski i przypadek krakowski – po pierwsze to są
pewne wstępne rozeznania, jest między nimi pewna faktyczna różnica, ale o
przypadku warszawskim nie chcę mówić, póki nie zakończy się postępowanie
wyjaśniające, bo nie zamierzam opierać się na tym, co (nie zakładam tutaj złej
woli) napiszą w prasie dziennikarze, bo oni mogą nie mieć złej woli, ale
wszystkiego nie wiedzieć. Natomiast w przypadku krakowskim mieliśmy do czynienia
z po prostu osobą powszechnie uznawaną za gangstera i to za gangstera z
krakowskiej, że tak powiem, TOPLISTY. Nie chcę iść dalej, bo pan generał Rapacki
po tym zwolnieniu ze stanowiska nie jest w dobrej sytuacji. Powtarzam, uważam,
że popełnił bardzo ciężki błąd i należało go zwolnić, ale w żadnym razie to nie
przekreśla tego, że w niektórych wymiarach to jest funkcjonariusz o dużych
zasługach.

A teraz moje kilka zdań:

Adam B. - krakowski współpracownik CBŚ, który otrzymał pozwolenie na broń nie
jest żadnym gangsterem! Był kierowcą niejakiego "marchewy", lichwiarzem.
Niekarany. Informacje o jego rzekomej działalności gangsterskiej rozpowiadał sam
"Marchewa". Tak czy inaczej, żadna TOPLISTA.

W Warszawie zaś dostał broń KASJER MAFII PRUSZKOWSKIEJ JAnusz G. "Graf".
Dokładnie w tym samym czasie kiedy otrzymywał pozwolenie na broń wylądował na
PIERWSZYCH STRONACH gazet. Otóż balował na imprezie sylwestrowej z niejaką
prokurator Katarzyną Sawicką, która prowadziła śledztwo dotyczące...wątku
finansów mafii pruszkowskiej. Powtarzam w tym samym czasie my dziennikarze
potrafiliśmy o nim bardzo dużo powiedzieć. Komenda stołeczna przy wydawaniu
pozwolenia na broń, nic!
Nie chcę się czepiać policjantów. Ale jeśli leci za pozwolenie na broń Adam
Rapacki to co na stołku zastępcy komendanta głównego robi Ryszard Siewierski?




Temat: Egzekucja w Radośći przy "Serku"
W strzelaninie w Wawrze zginął jeden z założycieli mafii pruszkowskiej

Nieznani sprawcy zastrzelili w Wawrze Zbigniewa K., ps. Balbin - znanego
warszawskiego gangstera

warszawa_a_15-1.F.jpg
Policjanci przypuszczają, że Zbigniew K. padł ofiarą porachunków przestępczych
PIOTR NOWAK

Mężczyzna zginął o godz. 8.20 na niewielkim parkingu przy ul. Patriotów 211, w
pobliżu stacji PKP Radość.

- Mieszkał niedaleko - opowiada jeden z mieszkańców. - Często robił zakupy w
pobliskich delikatesach i warzywniaku.

Wczoraj Zbigniew K. także podjechał pod sklep Serek ciemnym mercedesem. Było
pusto. Wszedł do warzywniaka. Gdy wracał do samochodu, na parking z dużą
szybkością wjechała jasna, terenowa toyota. W środku siedziało dwóch mężczyzn
ubranych w pomarańczowe kombinezony. - Wyglądali jak ekipa robotników. Na
głowach mieli kaski - opowiada jeden z policjantów.

Zaczęli strzelać do Zbigniewa K. Policja nie wyklucza, że napastnicy użyli broni
długiej. Mężczyzna został trafiony m.in. w czoło i korpus. Zmarł na miejscu.
Sprawcy odjechali w kierunku centrum. Wszystkie trwało kilkanaście sekund.

Klienci ze sklepu nic nie zauważyli. -Nie było słychać strzałów. Tak jakby mieli
broń z tłumikami -opowiadają mieszkańcy, którzy w tym momencie robili zakupy. -
Dopiero gdy mężczyzna osunął się na chodnik, zauważyliśmy, że coś się dzieje.

Pomimo blokady pobliskich dróg oraz ściągnięcia śmigłowca nie udało się
zatrzymać sprawców.

Zbigniew K., ps. Balbin (56 lat) był doskonale znany policji. W latach 80.
uchodził za świetnego włamywacza. W połowie lat 90. był podejrzany o wymuszenia
rozbójnicze i ściąganie haraczy. Był jednym z założycieli mafii pruszkowskiej w
1990 r., jeszcze zanim oddzieliła się od niej grupa wołomińska. Gdy na początku
2000 r. policja rozbiła gang, K. nie trafił do więzienia.

- Był nieformalnym łącznikiem pomiędzy grupą pruszkowską a wołomińską. To on
prowadził negocjacje pomiędzy gangami, np. w sytuacji, gdy został porwany jakiś
członek grupy - opowiada policjant.

Inny funkcjonariusz dodaje: - Ostatnio jego nazwisko przewijało się w sprawach
dotyczących mafii paliwowej, którą zajmowało się Centralne Biuro Śledcze, oraz
związanych z handlem narkotykami na hurtową skalę.
blik, koz

żródło:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_061018/warszawa_a_15.html



Temat: A GDZIE ŁYSIAK !?!
Możemy sobie o tym "handicapem" dykutować do woli, ale zwracam uwagę na jedno:
napisałeś, że handicap to to samo co for i odesłałeś mnie do słownika wyrazów
obcych. Pytam więc: te wyrazy to synonimy, czy wręcz przeciwnie?
Napisałem, że Dobry to bełkot i nadal to podtrzymuję, nie dlatego, że tego nie
rozumiem, tylko dlatego, że ta książka to groch z kapustą, w dodatku
niechlujnie napisany. Na marginesie: zupełnie mnie rozśmieszyła opowieść o
warszawskich gangsterach, którzy byli pod wrażeniem "kminy". Trzeba być bardzo
naiwnym, żeby wierzyć w takie bajki.
Co do fragmentu Konkwisty, to chodziło mi nie tylko o język ( w którym - mam
wrażenie - Łysiak ostanio się lubuje), tylko o jego stosunek do kobiet. Wydaje
mi się, że w pełni podziela poglądy Casablanki na temat owego "biologicznego
handicapu". Jeżeli tak jest - to mogę mu ( i jego żonie) tylko współczuć.
Komentować tego i tak nie ma sensu.
Sama Konkwista jest zresztą powieścią bardzo słabiutką. Pomijam już to,że z
Forsytha zrzyna bez najmniejszych oporów. Całość jest przykładem na to jak
Waldek sobie politykę międzynarodową wyobraża. Najśmeszniejszy jest wątek
irlandzkiego terrorysty, który idzie na układy z Brytyjczykami - jest to
pomysł obrażający inteligencję każdego, kto przeczytał więcej niż jeden
sensowny kryminał. Zabawny jest też jeden malutki błąd, który świadczy o
poziomie wiedzy Łysiaka na tematy, o których pisze. Lord Benton wspomina na
początku, że listopad to w Wlk. Brytanii "miesiąc wyborczy". To oczywista
bzdura, bo w tym kraju nie ma stałej daty wyborów - odbywają się wtedy, gdy
jest to najwygodniejsze dla akurat rządzącej partii (ale nie rzadziej niż 5
lat). To drobiazg, ale jeżeli ktoś chce napisać książkę o "rzeczywistości
geopolitycznej", to powinien mieć o takich kwestiach pojęcie (chociaż blade).
I jeszcze jedna kwestia: dialogi w książkach Łysiaka są dla mnie tak
drewniane, że można nimi w piecu palić. Ale to oczywiście kwestia gustu,
Poozdrawiam.
PS. do plagiatu wrócę za kilka dni



Temat: AARDOM - proponuje przeczytać !!!!!
AARDOM - proponuje przeczytać !!!!!
Niebezpieczne związki

Czy świat przestępczy miał powiązania z warszawskimi politykami

Według najnowszych zeznań skruszonego gangstera "Masy", politycy mieli być
powiązani z gangiem pruszkowskim. W zeznaniach pojawiły się m.in. nazwiska
Pawła Piskorskiego i Bohdana Tyszkiewicza.

Nigdy nie miałem do czynienia z gangsterami - zdecydowanie zaprzecza Paweł
Piskorski, były prezydent stolicy, obecnie poseł PO. Podobną opinię wygłasza
Bohdan Tyszkiewicz, były przewodniczący Gminy Centrum. - To absurd! To jest
jakaś forma zemsty.

Tymczasem Jarosław Sokołowski ps. Masa zeznał w trakcie przesłuchania w
prokuraturze, że w wielu warszawskich inwestycjach pomagali przestępcom
stołeczni urzędnicy.

Zeznania "Masy" zostały złożone w związku ze śledztwem w tzw. wątku
finansowym gangu pruszkowskiego, które prowadzi wydział do zwalczania
przestępczości zorganizowanej warszawskiej prokuratury okręgowej. - Śledztwo
jest w toku i tylko tyle możemy w tej chwili powiedzieć - stwierdził Maciej
Kujawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Skruszony gangster mówi, że bossów "Pruszkowa" łączyły zażyłe kontakty z
niektórymi samorządowcami. - Bywali na wspólnych imprezach, a dzięki
zawieranym tam znajomościom nawiązywali cenne kontakty z urzędnikami
miejskimi - zeznał świadek koronny.

Prokuratura wyjaśnia, czy miejscy urzędnicy mieli udział w przejmowaniu
gruntów przez powiązane z gangiem pruszkowskim spółki (m.in. Aardom,
Aardomex, Aar).

Znajomość Bohdana Tyszkiewicza z osobami ze środowiska przestępczego, datuje
się od 1993 r. Wtedy wspólnie m.in. z Wojciechem Paradowskim i Andrzejem
Zientarą (wobec obu oskarżonych o wyłudzenie ponad miliona dolarów toczy się
proces) działali w Warszawskiej Radzie Gospodarczej. Asystentem Bohdana
Tyszkiewicza był Michał Wiciak, oskarżony o sprzedawanie broni pruszkowskim
gangsterom.

Według zeznań świadka koronnego, układ między gangsterami a miejskimi
włodarzami był wzajemny. "Pruszków" do 2001 r., czyli do momentu rozbicia
przez policję, miał chronić m.in. pub Bonanza i bar Książęcy. Z wpisów do
rejestru o działalności gospodarczej wynika, że przy nazwach obu lokali
figuruje rodzina Tyszkiewicza.

Data: 2003-07-08




Temat: Prokuratura rozbija "układ warszawski"
Prokuratura rozbija "układ warszawski"
Stołeczni śledczy aresztowali w piątek dwie kolejne osoby podejrzane o
korupcję w warszawskich samorządzie w latach 90. Zarzuty dotyczą m.in.
łapówek za budowę luksusowego hotelu

Pierwszy zatrzymany to "bohater" afery mostowej Wojciech Ł., którego firmy
nadzorowały budowę dwóch warszawskich mostów. Zdaniem NIK miasto przepłaciło
za nie. Kolejny zatrzymany to Janusz K., szef firmy budowlanej, która
wybudowała w stolicy kilka osiedli mieszkaniowych. Wieczorem obu miała
przesłuchiwać prokuratura.

Biznesmeni podejrzani są o pomoc w przekazywaniu łapówek w drugiej połowie
lat 90. Chodzi o pół miliona dolarów za ułatwienie austriackiej firmie budowy
hotelu InterContinental obok Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz 50 tys.
zł za ułatwienie budowy osiedla mieszkaniowego.

Pieniądze mieli dostać wysoko postawieni politycy samorządowi związani
dawniej z UW, a potem PO: Paweł B., który współpracował z Pawłem Piskorskim,
oraz zamordowany rok temu Bogdan Tyszkiewicz. Oprócz zatrzymanych wczoraj
zarzuty pomocy w przekazywaniu łapówek prokuratura postawiła w tym tygodniu
również dwóm innym osobom, w tym byłej żonie Tyszkiewicza.

Zdaniem prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka ostatnie zatrzymania to spory
sukces w rozbijaniu "układu warszawskiego", jak nazywa się koalicję SLD-UW, a
potem SLD-PO, która rządziła stolicą do 2002 r.

- "Układ warszawski" trzeszczy i się rozpada. W niedługim czasie go nie
będzie. Będą kolejne zatrzymania - zapowiedział na konferencji Kaczmarek.

Śledztwo w sprawie "układu" zaczęło się rozkręcać na początku lipca, po
aresztowaniu Pawła B. Prokuratura postawiła mu już zarzut przyjęcia 200 tys.
zł łapówki za jeden z przetargów na informatyzację urzędu. Przez miesiąc
polityk siedział w areszcie, ale w tym tygodniu dzięki decyzji sądu wyszedł
na wolność. Jego żona wpłaciła ćwierć milion złotych kaucji.

Paweł B. nie przyznał się do zarzutów.

Skąd śledczy wiedzą o korupcyjnych powiązaniach? Informacje mógł dostarczyć
przed śmiercią m.in. Bogdan Tyszkiewicz, który według zeznań świadka
koronnego ps. "Masa", byłego gangstera z Pruszkowa, kontaktował mafię z
samorządowcami.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3574178.html




Temat: gangsterzy nie próżnują...
gangsterzy nie próżnują...
zg.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=38350

i jednocześnie wklejam:

Mafia czyści konta

Bankowiec pomógł gangsterom obrabować klientów

Mafiosi zdobyli kompletne dane klientów Millennium wraz z wzorami podpisów.
Prawdopodobnie sprzedał je jeden z pracowników banku. Dzięki temu gangsterzy
wyczyścili kilka kont, kradnąc kilkaset tysięcy złotych.

Wyciek tajnych danych z Millennium od miesięcy trzymany jest w tajemnicy.
Ustaliliśmy, że śledztwo w tej sprawie prowadzi ochocka prokuratura. Aferę
wykryto przypadkowo we wrześniu 2003 r. W banku BPH przy ul. Mołdawskiej
zatrzymano 34-letniego Krzysztofa D., który na sfałszowany dowód chciał
pobrać znaczną sumę. Podczas przesłuchania opowiedział, że w lipcu 2003 r.
kilku gangsterów zaproponowało mu udział w wyłudzaniu pieniędzy z kont
klientów Millennium.

W oszustwie miał uczestniczyć także pracownik banku. To on prawdopodobnie
dostarczył przestępcom dane klientów z dużymi sumami na kontach i wzory
podpisów. - Niestety, w czasie śledztwa nie udało się go zidentyfikować -
mówi jeden z policjantów. Nadal nie wiadomo, czy bankowiec na usługach mafii
nadal pracuje, czy też przeniósł się do innej placówki, przygotowując kolejne
przekręty.

Dzięki zeznaniom Krzysztofa D. udało się odtworzyć mechanizmy oszustwa.
Organizacją wyłudzeń zajmowali się Piotr Tworek ps. Skwara (reprezentujący
gang nowodworski) oraz Andrzej Dębiński ps. Levis ( z "Mokotowa").
Wyszukiwali tzw. słupy, czyli osoby, które za niewielkie wynagrodzenie
zgodziłyby się zagrać właścicieli kont banku Millennium. - "Słupy" dostawały
później podrobione dokumenty i szły do banku. Konta wytypowanych ofiar były
czyszczone niemal do zera - opowiada Maciej Kujawski, rzecznik warszawskiej
prokuratury okręgowej. Gang nowodworski przeznaczył część ukradzionych
pieniędzy na otwarcie agencji towarzyskiej, "Mokotowiacy" zaś inwestowali w
narkotyki.

"Skwara" jest obecnie poszukiwany listem gończym. Prokuratorzy szukają też
pracownika banku na usługach mafii. Przeciwko Krzysztofowi D. skierowano akt
oskarżenia do sądu. Okradzeni klienci banku Millennium odzyskali natomiast
swoje pieniądze.

_______________________________________________________________________

o jaką agencję chodzi?, czyżbym o czymś nie wiedział ;)




Temat: Report on Poland
Górą nasi ;-))
Przestępcy z Polski pokonali gangsterów z Rosji
"Życie Warszawy" pisze, że rosyjskiej mafii nie udało się podbić Polski. "Stało
się tak za sprawą waszych przestępców, którzy Rosjanom stawili zbrojny opór" -
twierdzą analitycy prestiżowego brytyjskiego pisma Jane's Intelligence Review.
"Stosunki między rosyjską mafią a polskim półświatkiem są dziś bardziej
partnerskie niż klienckie. Polacy zajmują dominującą pozycję na rynku produkcji
amfetaminy i ecstasy, mają silną pozycję w Niemczech" - głosi raport Jane's
Intelligence Review, wydawnictwa analiz wojskowych i wywiadowczych. Raport
wyraźnie stwierdza, że za sprawą policji i gangsterów znad Wisły Rosjanom nie
udało się podbić naszego kraju, do czego przymierzali się w połowie lat 90. -
podaje dziennik.

"Jesteśmy jedynym krajem regionu, w którym ruska mafia nie podporządkowała
sobie lokalnego półświatka. Jak za mocno chcieli wejść na nasz teren, to dwóch
ich rezydentów zostało odstrzelonych. Zrozumieli, że lepiej jest się dogadać,
bo nie odpuścimy" ­ wyjaśnia Jarosław S. ps. Masa, świadek koronny w
procesie "Pruszkowa".

R E K L A M A czytaj dalej

Jeszcze do połowy lat 90 wydawało się, że rosyjska mafia, znana z
bezwzględności, szybko podporządkuje sobie gangi znad Wisły. "Dzięki nam ruscy
mieli dostawy kokainy od Kolumbijczyków. Podobnie było z autami, które
tysiącami szły za granicę. I Ruscy uznali, że oni będą tym kierować" -
opowiada "Życiu Warszawy" jeden z warszawskich mafiosów.

Przestępcy znad Wisły, uznali, że nie będą się dzielić pieniędzmi z "ruskimi" i
nie będą ich marionetkami. Stawili zdecydowany opór. W styczniu 1997 r. w
Szczecinie sześć kul trafiło Wiktora Fiszmana. Ten 33-letni Białorusin był
jednym z najważniejszych rezydentów rosyjskiej mafii w Polsce. Kontrolował
operacje związane z handlem narkotykami. Fiszman, zginął bo jego mocodawcy
chcieli przejąć większość bandyckich interesów na Pomorzu. Pięć miesięcy
później w Poznaniu nasi gangsterzy zabili Aleksandra Isajewa ps. Malowany -
informuje gazeta.

"Kilka tygodni wcześniej mafioso przygotował dla wschodniej mafii listę
gangsterów, których warto porwać" - opowiada rozmówca "Życia Warszawy". "Po
jego śmierci nikt nie został porwany" - dodaje. Polacy znaleźli też prosty
sposób na pozbycie się gangsterów. "Jak któryś z Ruskich pojawiał się w Polsce,
od razu anonimowy donos trafiał do straży granicznej. Tak załatwiono
kilkudziesięciu wschodnich" - mówi mafioso dziennikowi.




Temat: oto autor koncepcji A2 w miescie i budowy T2
oto autor koncepcji A2 w miescie i budowy T2
Warszawa: Sensacyjne zatrzymanie radnego

"Gazeta Wyborcza": Bogdan Tyszkiewicz, jedna z czołowych postaci
tzw. "układu warszawskiego", były szef rady gminy Centrum, został
aresztowany. W tak nieoczekiwany sposób zakończyła się jego wizyta w
Centralnym Biurze Śledczym.

Scenariusz zatrzymania był sensacyjny. W ubiegłym tygodniu CBŚ wezwało
Bogdana Tyszkiewicza na przesłuchanie w toczącym się śledztwie dotyczącym
interesów ekonomicznych "Pruszkowa". Prokurator chce się dobrać do majątków
bossów mafii. Oficer Centralnego Biura Śledczego rutynowo sprawdził, czy
ktoś - sąd, prokuratura, policja - nie poszukuje Tyszkiewicza do innej
sprawy. I bingo! Za byłym radnym jeden z warszawskich sądów wystawił list
gończy, bo nie przychodził na rozprawy.

Zamożny kupiec i sędzia hokejowy Bogdan Tyszkiewicz wystartował z listy UW
m.in. dzięki Pawłowi Piskorskiemu, ówczesnemu liderowi kampanii samorządowej.
Miejscem debiutu była zasobna gmina Centrum. Piskorski oddał mu jedno z
kluczowych stanowisk - szefa rady gminy. Tyszkiewicz był też w gronie
negocjatorów układu SLD-UW. Ta koalicja po latach zyskała złośliwy
przydomek "układu warszawskiego". W 1998 r. Tyszkiewicz przeszedł do AWS, co
wzbudziło oburzenie jego politycznych partnerów z UW. Paweł Piskorski nazwał
go wręcz "zdrajcą". Pod sztandarami Akcji Tyszkiewicz próbował walczyć o
posadę prezydenta stolicy.

Wiosną 2000 r. pijany i z rewolwerem Magnum pod pachą przechadzał się po
Kępie Potockiej. Spacer zakończył w komisariacie. Tam wyszło na jaw, że radny
nie miał pozwolenia na broń. Skandal zbiegł się z pogłoskami o jego związkach
z mafią pruszkowską. Sam Tyszkiewicz temu zaprzeczał. Tłumaczył, że plotki
rozpuszczają ludzie zazdrośni o sukces. Inaczej twierdzi Jarosław S. "Masa" -
gangster, dzięki któremu udało się rozbić "Pruszków". Tych związków
Tyszkiewiczowi trudno się teraz wyprzeć, nie tylko dlatego, że świadczy w
procesie przeciwko gangsterom ale to właśnie w jego knajpach bawili się
przestępcy.




Temat: Jak to się robi w PO i SLD
Jak to się robi w PO i SLD
Stołeczni śledczy aresztowali w piątek dwie kolejne osoby podejrzane o
korupcję w warszawskich samorządzie w latach 90. Zarzuty dotyczą m.in. łapówek
za budowę luksusowego hotelu.Pierwszy zatrzymany to "bohater" afery mostowej
Wojciech Ł., którego firmy nadzorowały budowę dwóch warszawskich mostów.
Zdaniem NIK miasto przepłaciło za nie. Kolejny zatrzymany to Janusz K., szef
firmy budowlanej, która wybudowała w stolicy kilka osiedli mieszkaniowych.
Wieczorem obu miała przesłuchiwać prokuratura.
Biznesmeni podejrzani są o pomoc w przekazywaniu łapówek w drugiej połowie lat
90. Chodzi o pół miliona dolarów za ułatwienie austriackiej firmie budowy
hotelu InterContinental obok Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz 50 tys.
zł za ułatwienie budowy osiedla mieszkaniowego.
Pieniądze mieli dostać wysoko postawieni politycy samorządowi związani dawniej
z UW, a potem PO: Paweł B., który współpracował z Pawłem Piskorskim, oraz
zamordowany rok temu Bogdan Tyszkiewicz. Oprócz zatrzymanych wczoraj zarzuty
pomocy w przekazywaniu łapówek prokuratura postawiła w tym tygodniu również
dwóm innym osobom, w tym byłej żonie Tyszkiewicza.
Zdaniem prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka ostatnie zatrzymania to spory
sukces w rozbijaniu "układu warszawskiego", jak nazywa się koalicję SLD-UW, a
potem SLD-PO, która rządziła stolicą do 2002 r.
- "Układ warszawski" trzeszczy i się rozpada. W niedługim czasie go nie
będzie. Będą kolejne zatrzymania - zapowiedział na konferencji Kaczmarek.
Śledztwo w sprawie "układu" zaczęło się rozkręcać na początku lipca, po
aresztowaniu Pawła B. Prokuratura postawiła mu już zarzut przyjęcia 200 tys.
zł łapówki za jeden z przetargów na informatyzację urzędu. Przez miesiąc
polityk siedział w areszcie, ale w tym tygodniu dzięki decyzji sądu wyszedł na
wolność. Jego żona wpłaciła ćwierć milion złotych kaucji.
Paweł B. nie przyznał się do zarzutów.
Skąd śledczy wiedzą o korupcyjnych powiązaniach? Informacje mógł dostarczyć
przed śmiercią m.in. Bogdan Tyszkiewicz, który według zeznań świadka koronnego
ps. "Masa", byłego gangstera z Pruszkowa, kontaktował mafię z samorządowcami.



Temat: Piskorski to wzorowy członek Platformy Obywatelski
Piskorski to wzorowy członek Platformy Obywatelski
Świadkowie współpracujący z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości obciążają
Pawła Piskorskiego, byłego prezydenta Warszawy, a obecnie eurodeputowanego
Platformy Obywatelskiej. Z ich zeznań wynika, że chciał z nimi m.in. wyłudzić
od jednego z zagranicznych banków kredyt przy okazji budowy warszawskiego
metra. Takie informacje opublikował wczoraj tygodnik "Wprost". Piskorski
zaprzecza i zapowiada wystąpienie na drogę sądową przeciwko redakcji
tygodnika.
Jeden z gangsterów - Leszek P., miał zeznać, że inny przestępca, Marian W.,
wielokrotnie mówił mu, iż prowadzi przestępcze interesy z ówczesnym
prezydentem
Warszawy Pawłem Piskorskim. Według niego, wspólnie z Piskorskim i pewnym
Włochem zamierzali przy okazji prowadzenia budowy warszawskiego metra
wyłudzić
pieniądze od zagranicznego banku. Zabezpieczeniem miały być kamienie
szlachetne. Opinia o ich wartości miała zostać znacznie zawyżona. Oficer
amerykańskiej agencji, z którą współpracuje gangster (urząd do spraw
zwalczania
przestępczości narkotykowej DEA - Drug Enforcement Administration), na
którego
powołuje się pismo, powiedział, że świadek obciążający byłego prezydenta
Warszawy jest wiarygodny, a jego zeznania dotychczas się potwierdzały. Dodał,
że przesłuchiwany ma świadomość, że gdyby próbował przekazywać fałszywe
informacje, naraziłby się na zaostrzony wymiar kary w USA.
Piskorski twierdzi, że tygodnik padł ofiarą manipulacji i dezinformacji.
Zaprzeczył, jakoby miał kamienie szlachetne i próbował zaciągać kredyt na
budowę metra w zagranicznym banku, zarówno we własnym imieniu, jak i jako
prezydent Warszawy. Twierdzi też, że nigdy nie miał do czynienia z Marianem
W. -
Nie miałem i nie mam żadnych powiązań ze światem przestępczym. Przywołani w
artykule świadkowie nie są mi znani, a wszystkie przedstawiane przez nich
informacje są kłamstwem - powiedział Paweł Piskorski. Poinformował, że
wystąpił
do ministra sprawiedliwości, aby - jeśli przywołane w artykule tygodnika
zeznania rzeczywiście zostały złożone - był niezwłocznie przesłuchany w
charakterze świadka. Zapowiedział, że wystąpi na drogę sądową przeciwko
redakcji tygodnika w obronie swojego dobrego imienia.
Natomiast Prokuratura Apelacyjna w Krakowie poinformowała, iż Paweł Piskorski
nie jest ani świadkiem, ani podejrzanym w śledztwie dotyczącym przemytu
narkotyków. - W zeznaniach świadków w tym śledztwie pojawiają się nazwiska
kilku różnych osób - powiedział PAP rzecznik prokuratury Jarzy Balicki. Z
uwagi
na toczące się śledztwo nie chciał udzielić więcej informacji.



Temat: cała prawda o Piskorskim(PO)
Świadkowie współpracujący z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości obciążają
Pawła Piskorskiego, byłego prezydenta Warszawy, a obecnie eurodeputowanego
Platformy Obywatelskiej. Z ich zeznań wynika, że chciał z nimi m.in. wyłudzić
od jednego z zagranicznych banków kredyt przy okazji budowy warszawskiego
metra. Takie informacje opublikował wczoraj tygodnik "Wprost". Piskorski
zaprzecza i zapowiada wystąpienie na drogę sądową przeciwko redakcji tygodnika.
Jeden z gangsterów - Leszek P., miał zeznać, że inny przestępca, Marian W.,
wielokrotnie mówił mu, iż prowadzi przestępcze interesy z ówczesnym prezydentem
Warszawy Pawłem Piskorskim. Według niego, wspólnie z Piskorskim i pewnym
Włochem zamierzali przy okazji prowadzenia budowy warszawskiego metra wyłudzić
pieniądze od zagranicznego banku. Zabezpieczeniem miały być kamienie
szlachetne. Opinia o ich wartości miała zostać znacznie zawyżona. Oficer
amerykańskiej agencji, z którą współpracuje gangster (urząd do spraw zwalczania
przestępczości narkotykowej DEA - Drug Enforcement Administration), na którego
powołuje się pismo, powiedział, że świadek obciążający byłego prezydenta
Warszawy jest wiarygodny, a jego zeznania dotychczas się potwierdzały. Dodał,
że przesłuchiwany ma świadomość, że gdyby próbował przekazywać fałszywe
informacje, naraziłby się na zaostrzony wymiar kary w USA.
Piskorski twierdzi, że tygodnik padł ofiarą manipulacji i dezinformacji.
Zaprzeczył, jakoby miał kamienie szlachetne i próbował zaciągać kredyt na
budowę metra w zagranicznym banku, zarówno we własnym imieniu, jak i jako
prezydent Warszawy. Twierdzi też, że nigdy nie miał do czynienia z Marianem W. -
Nie miałem i nie mam żadnych powiązań ze światem przestępczym. Przywołani w
artykule świadkowie nie są mi znani, a wszystkie przedstawiane przez nich
informacje są kłamstwem - powiedział Paweł Piskorski. Poinformował, że wystąpił
do ministra sprawiedliwości, aby - jeśli przywołane w artykule tygodnika
zeznania rzeczywiście zostały złożone - był niezwłocznie przesłuchany w
charakterze świadka. Zapowiedział, że wystąpi na drogę sądową przeciwko
redakcji tygodnika w obronie swojego dobrego imienia.
Natomiast Prokuratura Apelacyjna w Krakowie poinformowała, iż Paweł Piskorski
nie jest ani świadkiem, ani podejrzanym w śledztwie dotyczącym przemytu
narkotyków. - W zeznaniach świadków w tym śledztwie pojawiają się nazwiska
kilku różnych osób - powiedział PAP rzecznik prokuratury Jarzy Balicki. Z uwagi
na toczące się śledztwo nie chciał udzielić więcej informacji.




Temat: Arrest Warrant: Edward Mazur, Chicago, kto zna ?
Arrest Warrant: Edward Mazur, Chicago, kto zna ?
Warszawska prokuratura chce postawić Edwardowi Mazurowi, polskiemu biznesmenowi z amerykańskim paszportem, zarzut podżegania do zabójstwa generała Marka Papały, byłego szefa polskiej policji.

Jak się dowiedziała "Gazeta", prokuratura rozesłała za Mazurem międzynarodowy list gończy. Warszawski sąd wydał już europejski nakaz tymczasowego aresztowania.

Informację tę potwierdziła nam Ludmiła Tomaszewska, zastępca prokuratora apelacyjnego w Warszawie.

Śledztwo w sprawie zabójstwa generała Papały trwa od sześciu lat. Strzelać do niego miał - według prokuratury - pruszkowski gangster Ryszard B.

Generał Marek Papała został zastrzelony 25 czerwca 1998 roku ok. godziny 22 na parkingu przed swoim mieszkaniem w Warszawie. Śledztwo w tej sprawie dotychczas się nie zakończyło. Papała nie był już wtedy komendantem głównym policji. Kilka miesięcy wcześniej podał się do dymisji.

Do wyjaśnienia sprawy zabójstwa Papały powołano specjalną grupę policjantów i prokuratorów. Za pomoc w ujęciu sprawcy wyznaczono łącznie ponad 200 tys. zł nagrody. Akta sprawy liczą ponad 60 tomów, przesłuchano kilkuset świadków. Śledztwo przedłużano kilkanaście razy.

Dotychczas zarzut nakłaniania i współudziału w tym zabójstwie postawiony został jednej osobie - Ryszardowi B., gangsterowi z grupy pruszkowskiej.

Edward Mazur był jedną z ostatnich osób, która widziała generała żywego w dniu zabójstwa.

W lutym 2002 r. Mazur został nawet w tej sprawie zatrzymany, a przed upływem 48 godzin zwolniony. Od tej pory nie pojawia się w Polsce.

Media powołując się na nieoficjalne informacje z organów ścigania wielokrotnie łączyły nazwisko Mazura z zabójstwem Papały. Biznesmen odpowiadał ostrymi listami: "Pragnę oświadczyć, że z zabójstwem generała M. Papały nie mam nic wspólnego, a rozpowszechnianie podobnych czy też wiążących się z taką informacją treści stanowi oszczerstwo."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2594674.html

Dodatkowo, na TV Polonia uslyszalem, ze tenze Mazur wywodzi sie ze srodowiska SB. Utrzymuje kontakty z bylymi agentami SB, ktorzy zeszli na droge przestepstw.
Nie przeszkodzilo to wladzom USA w nadaniu mu obywatelstwa amerykanskiego...
Facet buduje dom w Chicago.
W TV Polonia wypowiadal sie jakis dziennikarz radia polonijnego w Chicago, ale nie pamietam nazwy.




Temat: wojny gangów cd...
profil denata...
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=45715

Kim był zabity

Dwudziestosześcioletni Konrad O. ps. Obój był wiceszefem odbudowującego się
gangu nowodworskiego.Grupa ta powstała z połączenia bandytów z grupy Nowy Dwór
i Twierdza Modlin.

Obój wiązany był z zaginięciem dwóch gangsterów z Nowego Dworu - Brodego i
Skowrona, którzy zniknęli bez śladu na początku czerwca. Konrad O. odpowiadał
wraz z... ośmioma innymi członkami gangu modlińskiego w sprawie o wysadzenie w
powietrze czterech niewinnych osób i zabójstwo dwóch gangsterów w pubie Tartak.
Jednak przed kilkoma miesiącami sąd uznał, że nie ma potrzeby dalszego
trzymania Oboja w areszcie i zwolniono go. Na wolności, dzięki grypsom od
bossa, kierował gangiem. Niedługo potem sąd zwolnił kolejnych członków jego
bandy i rozbita przez Centralne Biuro Śledcze grupa zaczęła ponownie działać.
Do Nowego Dworu powrócił strach.

Przed kilkoma tygodniami, gdy policja zatrzymała ojca chrzestnego warszawskiego
półświatka Andrzeja H. ps. Korek, grupa nowodworska postanowiła rozszerzyć
swoje terytorium. Zwłaszcza że siedzący w areszcie bossowie popadli w konflikt
z czekającymi na proces bonzami gangu żoliborskiego. Obój chciał przejąć dla
swoich kompanów wpływy z Żoliborza i Woli.

Wraz z nimi zaczął pojawiać się w knajpach i lokalach należących do
konkurencji. - Nie spodobało się to gangsterom żoliborskim, a przede wszystkim
ludziom Rafała S. ps. Szkatuła, który obecnie chce rządzić miastem - opowiada
członek jednego z gangów.

Już 6 sierpnia w ogródku piwnym przy Stadionie Olimpii doszło do pierwszego
epizodu nowej wojny gangów. W lokalu wybuchła strzelanina. Celem napastników
był Obój, kule dosięgły jednak także dwóch przypadkowych świadków: barmana i
młodego chłopaka, który przyszedł napić się piwa. W dzień po strzelaninie
Konrad O. zgłosił się do Szpitala Bielańskiego. Mężczyzna mówił policji, że
został postrzelony przed swoim domem w Nowym Dworze Mazowieckim. - Bez
wątpienia brał udział w strzelaninie. Udało mu się jednak uciec zamachowcom -
mówią policjanci.

Wiadomo, że po tej strzelaninie członkowie gangu żoliborskiego i nowodworskiego
zaczęli nosić ze sobą broń palną. Część porusza się tylko w kamizelkach
kuloodpornych. Domniemany zleceniodawca zamachu na Oboja - Rafał S. ps.
Szkatuła poszukiwany jest kilkoma listami gończymi.